Dlaczego ja k---a nie mogę tak wyglądać?

a mimo to ciagle k---a czuje glod


@gawin-leosem: Jesteś mężczyzną, a ona kobietą to ma znaczenie. Kobiety mają naturalnie niższe zapotrzebowanie kaloryczne niż mężczyźni i zazwyczaj ważą mniej itp.

Poza tym ona prawdopodobnie też odczuwa głód, tak jak sportowcy na redukcji. To normalne, chudnie się wyłącznie dzięki deficytowi kalorycznemu, a to oznacza, że głód będzie
  • Odpowiedz
@AdamF_OG: aż mi się przypomniał pewien Mirek, który w--------ł całą łyżeczkę kofeiny i bardzo aktywnie tworzył nowe wpisy, będąc przekonanym, że schodzi z tego padołu łez.

  • Odpowiedz
@AdamF_OG: Mieszanie miar objętościowych i wagowych nie wróży dobrze, zwłaszcza przy takich substancjach ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jak dobrze znalazłem to co kupiłeś (OstroVit), to walnąłeś sobie ok. 400mg kofeiny naraz, jakieś 2.5 półlitrowego energetyka (32mg/100ml) albo podwójne espresso, bez tragedii.

Kofeinę można po prostu wykreślić z życia, nie musisz jej niczym zastępować. Do miesiąca powinieneś przestać odczuwać skutki uboczne jej braku, organizm wróci do normy
  • Odpowiedz
@fenbekus: no właśnie to jest efekt pobudzenia, dzięki temu nasila się produkcja hormonu stresu, jesteś pobudzony bardziej czujny itd

Energii dodają kalorie, kofeina nie efektu termo dynamiki xD
  • Odpowiedz
Kofeina ratuje życie. Do 17 roku życia w ogóle nie spożywałem kofeiny/kawy i efekty tego były zatrważające. Jak się wyspałem to pierwsze 6-8h po wstaniu było ok, ale reszte nie dało rady nic zrobić, bo zwyczajnie nie miałem siły energii. Odżywiałem się zdrowo od zawsze więc to raczej nie to i regularnie cwiczę już kilka lat. Natomiast od kiedy zacząłem stosować kofeinę, pić kawę albo energetyki nie odczuwam tego zmęczenia, a nawet
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nicnievmim: Przestań biegać - zmieniaj jeden nawyk na raz nie wiele. Nie zaczynaj od deficytu kalorycznego, posiedź dwa tygodnie na maintenance i jak mózg przestanie być uzależniony fizycznie od śmieciowego żarcia to wtedy wejdź w deficyt.
  • Odpowiedz
Kofeina i nikotyna zmniejszają przepływ krwi, tak?
Czytałem, że to vasoconstrictory, czyli że właśnie zmniejszają przepływ krwi.
Jeśli ktoś chce dbać o swój wygląd i zdrowie, to chyba powinno się unikać rzeczy, które zmniejszają przepływ krwi, bo zmniejszony przepływ krwi oznacza, że:
– włosy mogą wypadać,
– twarz jest bledsza i brzydsza,
#mikrokoksy #kofeina #nikotyna
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Agrimar: prawda, że wiele substancji pochodzenia roślinnego jest trująca dla owadów, ale dla ludzi niekoniecznie i czasem można pozyskać bardzo przydatne substancje, które mają pozytywne właściwości. No i nie na tym polegają alkaloidy, to jest po prostu zbiorcza bardzo szerokiej grupy substancji chemicznych podobnych pod względem właściwości i budowy.
No i nie jest tak, że organizm wszystko traktuje jako truciznę. Taka jest właśnie właściwość organizmu - czyli jedne substancje wchłania,
  • Odpowiedz
@Agrimar: Praktycznie wszystkie przyprawy są trucizną ale Homo Sapiens kilkadziesiąt tysięcy lat temu zauważył że jak posypie się nimi jedzenie to pasożyty, bakterie i grzyby trzymają się od niego z daleka - stąd na przestrzeni czasu człowiek spożywał te trutki aż w końcu stały się dla niego neutralne (a nawet prozdrowotne). I jesteśmy wyjątkiem w naturze dlatego innym zwierzętom nie powinno dawać się przyprawionego jedzenia
  • Odpowiedz
Kiedyś piłem kawę i herbatę jak gdyby nic i mi nie szkodziły, przynajmniej nie w jawny sposób. Kawa może czasami częściowo coś zaszkodziła, nawet kiedyś, ale nie na tyle, bym wtedy myślał nad rzucaniem. Herbata to już w ogóle raczej była bez wad (kiedyś). Żyłem sobie w błogiej nieświadomości, jaki ma to na mnie wpływ. Brakuje mi tej nieświadomości i "niewinności" XD. Teraz świadomość jest inna i za każdym razem jak mnie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LucaJune: Zależy, czy chcesz na receptę, czy ze zwykłej apteki. Z rzeczy na receptę, ale lekkich i bez potencjału uzależniającego, to polecam hydroksyzynę, która jest słaba i nie zwala z nóg, ale pomaga się przed snem zrelaksować i łatwiej usnąć. Podają ją np. w szpitalach, gdy jesteś na salach z innymi ludźmi i nawet nie musisz o to prosić, bo sami podają.
  • Odpowiedz
Przez pracę (głównie) już od ponad 3 miesięcy nie tknąłem ani grama kofeiny (zero herbaty, kawy, kakao itd.). Na domiar tego ładuję w siebie prawie codziennie ziółka, np. podwójną melisę/rumianek, żeby się wręcz przymulić. Liczyłem, że dzięki temu będę miał w końcu bardziej wywalone na pracę i nie będę się nią tak przejmował, ale to i tak za mało (toniedalobynictobynicniedalo.jpg).

Wystarczy jakaś jedna pierdółka w pracy i program we łbie się już
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach