@tudefibrylator:

Sądzę po prostu, że jeśli się tłumaczy czyjąś pracę i podaje nazwisko autora, to warto ją tłumaczyć tak jak została napisana, bo takie zmiany nie są do końca etyczne :P Może mam już jakieś zboczenie zawodowe, może się czepiam ;) ale takie mam zdanie.
  • Odpowiedz
@besiaczek: przyjmuje Twoje zdanie do wiadomości, nie sądzę żeby pominięcie takiego typu rzeczy było nieetyczne (tym bardziej, że wspomniana już pani w artykułach o borderline skupia się w przeważającej części na kobietach). Z drugiej strony nie jestem zawodowym tłumaczem, robię to wyłącznie hobbistycznie. Jak ktoś nie chce to niech nie czyta, a jeżeli napisze do mnie Shari Schreiber z żądaniem usunięcia tekstu to po prostu go usunę.
  • Odpowiedz
hmm

Nie wydaje wam się czasami że spędzamy za dużo czasu przed komputerem, nie brakuje wam czasem namiętnej miłości ?

Ta codzienność taka szara niezależnie czy się jest biednym czy bogatym czy ma się partnerkę czy nie.

Jesteście
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ech... kobieta jechała na rondzie pod prąd i jeszcze oburzona machała łapami na pozostałych kierowców, którzy "jechali pod prąd". :D

A wczoraj widziałem jak innej kobiecinie na środku drogi zepsuło się auto. Nie rozstawiła ani trójkąta, ani nie włączyła świateł awaryjnych - po prostu siedziała w samochodzie. Gdy ktoś (nieświadom awarii) podjeżdżał od tyłu i np. mrugał światłami, że tarasuje ruch, ona wylatywała z gębą i toną pretensji. :D Gdy ktoś w
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bartolini_gabka: a ja nie. :) O ile część kobiet potrafi dobrze jeździć, jest ostrożna itp., o tyle BARDZO duża grupa jest zupełnie nieprzewidywalna, bo myśli tylko o sobie i dojechaniu do celu. Jeżeli drogę zajeżdża mi facet to jest to najczęściej cwaniaczek, natomiast kobiety robią to przez przypadek i wydają się być zaskoczone obecnością innego auta.
  • Odpowiedz