Wrócił do żywych po 45 minutach bez pracy serca i z zatwierdzonym zgonem.

Choć lekarze nie lubią mówić o cudach, tym razem na ten przypadek nie mieli wytłumaczenia. Tony Yahle z amerykańskiego stanu Ohio był uznany za martwego. "Dla mnie to obudzenie się po tak długim czasie bez dopływu tlenu, z nieuszkodzonym mózgiem, to cud".
z- 3
- #
- #
- #
- #
- #
- #










