Może jest tu jakiś mirek weterynarz?

Mam pytanie, ostatnio co idę na spacer z psem to łapie on kleszcza, ja szybko je usuwam, ale w tym tygodniu złapał już cztery. Czy muszę psa jakoś zaszczepić, czy coś w tym stylu żeby nie zachorował? Wiem, że można dać jakąś maść żeby te kleszcze się nie łapały i to dzisiaj zrobię. Pies zachowuje się normalnie, ma apetyt i dobry humor.

#pytanie #
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hpiotrekh: ogólnie przy żółtaczce już tak choroba siada na wątrobę, że ciężko jest powiedziec czy zwierz z tego wyjdzie. Swojego pudla na kroplówkach i zastrzykach trzymaliśmy prawie 2 tygodnie. Do dziś(2 miesiące po zakazeniu) żre specjalną karmę żeby wątroby nie obciążać.
  • Odpowiedz
#psy #kleszcze Witam, mam pytanie czy ktoś ma jakieś doświadczenia z obrożami przeciwkleszom dla psów? Po opiniach widzę że te firmy SABUNOL mają mieszane opinie a o HAPPSach nic nie znalazłem.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zord0n: ja też zakrapiam swojego, obroża droga i ponoć tak samo skuteczna jak i krople. obroża kosztuje 100zł i działa 8 miesięcy a kropelki 10zł i działaja 3miesiące.
  • Odpowiedz
Mirki, uważajcie na wycieczkach/spacerach/bieganiu po lasach albo parkach, bo już się najwidoczniej sezon na kleszcze zaczyna. Mój pies miał już jednego przedwczoraj a przed chwilą złapałem jednego jak sierść jej zwiedzał i chciał się gdzieś zaczepić.

#kleszcze #ostrzezenie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzisiaj rano się budzę, coś mnie swędzi na brzusiu. Patrzę a tutaj mały kleszcz! Słodki był, więc podjąłem próbę jego usunięcia, która się początkowo nie powiodła, gdyż urwałem odwłok a główka została. Szpilka do ręki i jazda, wydłubałem. Ale teraz mam pytanie do Was moi mili.

CZY JA UMRĘ!? CZY ZARAZIŁEM SIĘ BORELIOZĄ!? BOŻE BŁAGAM POWIEDZCIE MI, NIE CHCE UMIERAĆ!! JA NAWET NIE WIEM CZY W NIEBIE MAJA MIRKO!! POMÓŻCIE :< #
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#pieskiproblem #psy #psiaki #kleszcze

Ostatnio zauważyłem, że @CreativePL miał problem w sprawie kleszczy u swojego psa.

Wyciąganie kleszczy z psiaka to żaden problem, wystarczy go (kleszcza) mocno złapać palcem wskazującym i kciukiem (bez pęsety czy innych wynalazków) i po prostu wyciągnąć zdecydowanym ruchem. Kleszczem nie kręcimy, nie smarujemy masłem ani nie odprawiamy żadnej magii, po prostu jedno pewne pociągnięcie i pozbywamy się dziada.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bieniuraper: Obroże też raczej z wyższej półki cenowej. U mojego psa tańsze obroże nie dawały żadnego efektu. Dopiero na poziomie obroży Bayera efekty działania były bardzo widoczne.
  • Odpowiedz
@kAdi: Od kilku lat stosuję u mojego psa (strasznego pieszczocha) te obroże. Żadnych efektów ubocznych u siebie nie zaobserwowałem. Oczywiście po założeniu obroży (wtedy kiedy ma się z nią największy kontakt) trzeba przemyć ręce, ale to jak ze wszystkim. Nie polecam też ich żuć, lizać albo połykać ;-) i będzie wszystko dobrze. Oczywiście wykluczam tu sytuację, że ktoś może być uczulony na substancję czynną.

Edit:

Moja żona ma uczulenie na
  • Odpowiedz