Spływu dokonałem na kajaku dmuchanym Gumotex Framura, dzięki czemu byłem niezależny od wypożyczalni, a na miejsce mogłem dotrzeć transportem publicznym.
Korzystałem wyłącznie z pól biwakowych i spania głównie w namiocie (jedna noc była wyjątkiem ( ͡° ʖ̯ ͡°) ).
Wda okazała się być rzeką bardzo zróżnicowaną, a czasami nawet nieprzewidywalną. Miejsca które sprawdzałem jednego dnia, kolejnego były kompletnie inne,


























Słyszałem jak mówił słuchacz w szwedzkim radiu, mówił "jo" i "ja". Gdy mówił "jo", było to w takiej samej intonacji i kontekscie jaki słyszę od urodzenia. Ciekawe, że w internecie natrafiłem na wiele informacji, że wywodzi się to właśnie ze szwedzkiego i
źródło: comment_1662550970nzL0U8GJmTBkIWsaYrz7sl.jpg
Pobierz