Stoję sobie na przejściu, czekam grzecznie zielone. Szarówka, nudno. Nagle z półmgły wynurza się ambulans - bez świateł. No to w końcu coś się dzieje, mogę mu pomachać, żeby sobie włączył lampki. Wytężam wzrok czy mnie zobaczy, patrzę a on sobie pali papieroska.. w karetce...

Zresztą i tak by nie widział co od niego chcę, bo akurat pisał SMSa...

#dziendobry #coolstory #karetka #ambulans
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach