@zielonkaapotempomaranczka: Jak ja poszedłem pracować do maka. To pierwszego dnia oprowadzili mnie po knajpie na zapleczu. Wytłumaczyli gdzie się wbijam w zegar jak wchodzę do pracy ide na przerwe lub koncze prace. Gdzie się mam podpisać, gdzie się myje ręce itd. Po czym zaprowadzili mnie na kasę. Na kasie stałem cały dzień od 12-21. Ogólnie pierwsze 3 dni spędziłem na kasie. Nie ma jakiejś zależności że pierwszego dnia musza Cię
  • Odpowiedz
Siemano, z takim ogólnym pytaniem, byłem na rozmowie o prace-operator robota który spawa zbrojenia, duży sprzęt, praca monotonna pod chmurką bo dachu nie ma xd
Brygadzista mówi że najlepiej jak by 10h dziennie i soboty, prezes mówi że płaci tylko godzinówke bez 50% za nadgodziny i soboty, czy u was też nie chcą płacić? XD Jakoś mnie to zdziwiło bo miasto wojewódzkie, warunki pracy(miejsce) są średnie a wcześniej pracując w małej wiosce
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 0
@Dejwi996 na umowie są jedynie moje dane, okres obowiązywania umowy i należność jaką mi wypłaca do końca miesiąca xd
Nie ma żadnych zapisów i regulaminu, mały papierek
  • Odpowiedz
  • 3
Może to nie najlepsze miejsce, ale mój januszex mnie dziś wkurzył. Tym razem januszexem jest apteka. Tak, jestem magistrem farmacji. Na 9 października szefostwo zaplanowało inwentaryzację. Dziś kierownik powiedział mi, że na godziny spędzone na inwentaryzacji, dostanę umowę zlecenie na najniższa krajową. Dodatkowo, podobno za wszystkie straty, odpowiadają finansowo pracownicy apteki. Pracuje tu od 5 miesięcy, remament jest po roku. Mogę odmówić pokrywania kosztów wynikających ze straty?

#januszex #pracbaza
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zeus92: z pokrywaniem kosztów za braki to nie wiem ale z tą inwentaryzacją to już pojechali :D powiedz mu że jak na umowę zlecenie to chcesz tyle co na etacie masz a jak nie to nie przychodzisz bo nie jesteś niewolnikiem a po drugie to raczej jest nielegalne
  • Odpowiedz
@zeus92: Dla Ciebie lepiej, że to osobna umowa -- przecież nie zmuszą Cię do nawiązania stosunku cywilno-prawnego, czyli podpisania umowy-zlecenie, bo nie można wydać takiego polecenia służbowego.
Więc jak nie podpiszesz - to nie będziesz musiał brać udziału w tej inwentaryzacji. ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@maxer1892: Panie Gerwant, zakonnicy się zbuntowali i powiedzieli, że nie ubiją więcej utopca póki im zakonu nie postawie. Wróć Pan, dobrze zapłacę, ale nie więcej niż 20 orenow od utopca
  • Odpowiedz
@NorthWarrior:
1. Zatrudni nie elektryka a pomocnika elektryka
2 Do jego obowiązków będzie należał montaż osprzętów elektrycznych lub kabli.
3. Więc chyba musi mieć podstawy ogólnobudowlane, żeby umiał np. w ścianie wyciąć koryto pod kable, albo przebić się na drugą stronę, żeby kabel w peszlu dalej puścić
  • Odpowiedz
Więc chyba musi mieć podstawy ogólnobudowlane, żeby umiał np. w ścianie wyciąć koryto


@kodecss w ścianie to się bruzdy robi, koryta to się po podłodze puszcza lub sufitach
  • Odpowiedz
Eh, muszę to zrobić. Ten januszex mnie dobija. Obiecują podwyżkę od 5 lat i nic. Przychodzę dzisiaj z wypowiedzeniem umowy. Zobaczymy co szef na to powie. Jestem aktualnie jedyną osobą na dziale która bez niczyjej pomocy da sobie radę, bo reszta to nowe osoby. Miałem je uczyć, ale wali mnie to. Obieram od razu cały mój urlop i wypadam z tego gówna zwanym firmą. Po 16 opiszę wam co i jak. #
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam takie pytanie, pracuje w januszeksie. bhpowiec nasłał na mnie kierownika żeby mi zrobił zdjęcia na drugiej zmianie bo chciał sprawdzić czy mam buty robocze założone. Można to podpiąć pod mobing albo pod naruszenie praw autorskich? Mogą mi robić zdjęcia na zakładzie w czasie pracy?
#bhp #pracbaza #januszex
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kambodzanin: Według mnie, jeśli tego zdjęcia nie opublikują lub nie wykorzystają w jakiś sposób do osiągnięcia korzyści to prawa autorskie odpadają.

Mobbingiem tego też raczej nie można nazwać.
  • Odpowiedz