Czekam właśnie w kolejce u lekarza na NFZ. Wizyta na 10:30 albo i nie jak się wylosuje. Kolejka jakoś idzie, lekarka już w tym czasie zdążyła zamówić obiad, mięso z sosem i ziemniakami i jakaś surówka, kazała sobie przynieść kawkę a teraz nagle wychodzi i mówi do nas że zaraz wróci i mamy poczekać 5 minut i bierze ze sobą pielęgniarkę. Wychodzą. Mija z 10 minut a one wracają, lekarz niesie jakiego

silo1408









