Wniosek emigracyjny na dziś:

-Pracując w Polsce człowiek miał cały czas podświadomy strach, że szef może mieć zły humor/coś się niechcący spartaczy i szefostwo poleci po premii lub wręczy wypowiedzenie (lata 2009-2012)

-w UK, po 9 miesiącach pracy (druga praca, w UK od grudnia 2013) sam się zwolniłem, bo firma nie chciała mnie wysłać na szkolenia, z których jedno powinno być wręcz obowiązkowe dla pracowników w tej branży (bezpieczeństwo) a drugie usprawniło
trzeba naprawiać rynek w Polszy za pomocą #emigracja.

@Wujek_Fester: To tak nie działa. Pensje rosną gdy PKB rośnie, a jeszcze nigdzie PKB nie urósł od masowej emigracji. Prędzej odwrotnie. Czyli jak ktoś chce poprawiać rynek pracy, to powinien zarabiać w Polsce jak najwięcej (bo zwykle wtedy jego praca jest dużo warta i dużo do PKB wnosi), a jeszcze lepiej organizować taką dobrze płatną prace dla innych. Ot tyle teoria.
im mniej ludzi o jego specjalizacji na rynku pracy tym lepiej

@Wujek_Fester: To też nie jest prawda. Ważne czy jest popyt na specjalizacje, a nie ile ludzi już w niej pracuje. Bo jak bardzo mało, to prawdopodobnie zmiana pracy będzie musiała też oznaczać zmianę miejsca zamieszkania.