Są w necie jakieś normalne testy iq? Nie piszę o jakichś pierdółkach za sms, tylko testach przybliżonych do tych prawdziwych, tak żeby dostać wynik z granicą błędu do 10% (w porównaniu z oryginałem)

#iq #inteligencja #pytanie #nauka
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@FireDash: Tak, wchodzisz na dowolną stronę z najpopularniejszych w Polsce, czytasz losowo wybrany artykuł i jeżeli stwierdzisz po jego przeczytaniu coś w stylu "ale to głupie", to jesteś mądrzejszy od 80% internautów ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@brntfgt: Ten jest dobry, choć mam wrażenie, że nieco łatwiejszy od mensowskiego. Ponadto jeśli masz jakiegoś znajomego psychologa/psychiatrę, to spytaj, czy byłby w stanie udostępnić Ci testy matryc Ravena. Natomiast daruj sobie wszystkie internetowe testy z układaniem anagramów, zapamiętywaniem, geometrią itd.
  • Odpowiedz
Zastanawialiście się kiedyś nad tym co mogłyby myśleć, robić i jak się zachowywać istoty z IQ wiele wyższym od człowieka albo ludzie z 10 krotnie wyższym IQ niż to które znamy aktualnie? Jak taki człowiek mógłby podchodzić do życia, jakie miałby cele czy byłby w stanie "normalnie" funkcjonować? Mówię tu powiedzmy o IQ równym 3000,4000 lub jeszcze więcej- wiem że napisałem to troszkę chaotycznie ale może ktoś się wypowie lub poleci jakiś
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nauczę cię czegoś, nie stawia się spacji przed znakami interpunkcyjnymi


@hacerking: ostatnio próbowałam to wytłumaczyć koleżance w pracy, to się dowiedziałam, że to szczegół nieistotny i się czepiam :(
  • Odpowiedz
Przyszedł ten moment… Opowiem dzisiaj Wam o mojej współlokatorce. Przyjmijmy ze różowa miała na imię Ewa. Ewa nie była specjalnie inteligentna. Starałem się tak o niej nie myśleć. Był jakiś listopad, dopiero zacząłem studia. Mieszkałem wtedy w sumie z trzema dziewczynami(swoją drogą nie polecam takiego rozwiązania bo stąd jest tylko prosta droga na onkologie). Pierwszy raz na stancji, daleko od domu. Generalnie chciałem mieć z różowymi dobre stosunki bo wiadomo. Cierpliwości tez w tamtym okresie dostałem +1000 chociaż czasami to nie wystarczało; no ale do rzeczy:

Pewnego dnia przyszła do domu z zajęć. Było to wieczorem. Siedziałem przy naszym miniaturowym stole w kuchnio-przedpokoju. Powiedziała mi, że źle się czuje, więc zdjąłem z niej kurtkę i odwiesiłem na wieszak. Była przeziębiona (swoją drogą chorowała non stop więc po jakimś czasie bycia miłym przyzwyczaiła się do traktowania mnie jako darmowej apteki!!!) Ktoś do niej zadzwonił i siadła przy stole naprzeciwko mnie tuż po tym jak zdjęła buty. Gadała przez telefon, a ja w tym czasie przyniosłem jej pudełko z aspiryną, postawiłem szklankę i wlałem do połowy mineralkę, po czym poszedłem do swojego pokoju. Różowy zaczął mnie wychwalać do swojej rozmówczyni jakiego to ona nie ma współlokatora ze o nią tak dba dal jej lek etc. Trochę żenadłem, trochę mi było miło ale c--j tam xd.

Czytam książkę wtem Ewka wbija do mnie do pokoju i mówi ze ma problem z aspiryną. Wrzuciła tabletkę do wody i się nie rozpuszcza!!!1! Faktycznie na stole stała szklanka z wodą i tabletką na dnie. Mimo, iż współlokatorka obcowała z pudełkiem i ulotką około kwadransa, nie dostrzegła, że nigdzie nie jest napisane, że trzeba ją rozpuścić.
Zapytacie co w tym takiego niezwykłego?
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach