#anonimowemirkowyznania
Cześć. Jest dylemat. W majówkę mamy ślub i kameralne wesele. Już od razu zaznaczam że to nie jest zarzutka i nie chcę słuchać że to nie jest nielegalne bo to wiemy ( ͡° ͜ʖ ͡°) po prostu jest to kolejne przeniesienie wesela i już mamy dość przekładania i schodzimy do podziemia i robimy małą uroczystość obiad, ciasto, trochę tańców i koniec. Planowo było ono na 40 osób.
@AnonimoweMirkoWyznania: A nie lepiej poczekać niż zapraszać byle kogo? Już nie mówiąc o tym, że np. może przyjść ktoś z covidem, zarazić i potem jakaś część gości trafi pod respirator, albo w ogóle umrą. Nie ma co popadać w paranoje, ale nie ma też sensu robić głupot. A jak już wam baaaardzo zależy to lepiej byłoby to przełożyć np. na lipiec i zrobić imprezę na otwartej przestrzeni, tak trochę jak na
@szamus1 ostre papryczki są super
Kto zrobi salto xd
Siłowanie na rękę
Rzucanie piłeczek pingpongowych do kubeczkow
Całowanie tej samej płci to mega wyzwanie
Podpalanie bąków
Kto szybciej wypije kufel piwa
Ech dużo by wymieniać
Siemanko takie pytanko, mam dość kłopotliwych sąsiadów, którzy wzywają Policje za każde zgromadzenie się w moim mieszkaniu i troche glosniejsze zachowywanie się oraz muzykę.(To są bodajże 1 sąsiedzi wzywali nawet policję w Sylwestra "facepalm) Policjantka straszyla mandatem, jakie są najmniejsze i najgorsze mandaty oraz otrzymanie kary (nie mowiac tu o postepowaniu karnym). Czy coś mogą zrobić bez sprawy sądowej? Ktoś się orientuje?
Miał taki problem gdzie Sąsiedzi wzywali policje, prawie ze bez
@pawfie68: No i w zasadzie mniej więcej o takie odpowiedzi mi chodziło, ale ma ktoś jeszcze jakieś propozycję? oraz jak wygladają kary za takie cos?, bo szukalem na necie i nie za bardzo moglem cos znalezc.
Mozna probowac dalej z ta dzielnicowa, chociaz byla juz u mnie no i ciezko poki co, bo nie wie komu wierzyc i w tym problem poki nie ma dowodów
To nie takie proste "nie hałasować", bo to nie zdarza się codziennie, a raz na pół roku albo 3-4 miesiące jak to młodzi ludzie :)


@Dasko01: na pewno robisz hałas tylko raz na pół roku i problem nie jest w Tobie?
Mirki, pomocy. Czy to na pewno narkotyki? Wczoraj na domówce straciłem świadomość lecąc przed siebie na godzinę totalnie, potem 3 godziny źle się czułem ale kontaktowałem. Koleżanka zareagowała dosłownie w 100% tak samo, dokładnie 20 minut po mnie. Nigdy nie mieliśmy zgonu od alkoholu i dopiero po czasie uświadomiliśmy sobie, że mogą to być narkotyki. Po 3-4 godzinach ani ja ani ona nie mieliśmy kaca, ani nic I dzisiaj też nie. Przed