mówią w kółko na Angielskim, że tyle to czasów tam jest przeszłych, zaprzeszłych, zamierzchłych i innych, a u nas tylko jeden:

kompilujesz się

skompilowałeś się

kompilowałeś się

jesteś skompilowany
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Słuchajcie, piszę zaproszenia i nie wiem:

zapraszamy państwa
Annę i Tomasza Nowak

czy
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kochamcieKK2:

Przyglądam się Pierrowi Beaumarchais’mu oraz Clarkowi Gable'owi?

Prawie dobrze, tylko imię „Pierre” odmienia się też z apostrofem. A więc przyglądam się Pierre’owi Beaumarchais’mu oraz Clarkowi Gable’owi. Apostrof musimy wstawić, kiedy poprzedzająca go litera jest niema, a tak jest w przypadku „e” w „Pierre” [pier] i „Gable” [gejbl] oraz w przypadku „s” w „Beaumarchais”
  • Odpowiedz
@Polinik: Zastanawiam się czy lata dwudzieste nie stały się kulturowo przyjętą nazwą własną konkretnie lat dwudziestych z ubiegłego roku. Często w literaturze mówi się przecież o dwudziestoleciu międzywojennym i o latach dwudziestych.

PS. Lata dwudzieste to chyba trzecia dekada.
  • Odpowiedz
@MarkJ: Jak najbardziej poprawne, stawiam że wątpliwości są spowodowane dużą ilością memów Polaka nosacza gdzie brzmiałoby to "Wynajmnij"
  • Odpowiedz
@MarkJ: Jest poprawnie, ale pewnie niewiele razy widziałeś to słowo w tej formie, dlatego kłuje w oczy. Najczęściej takie ogłoszenia brzmią "xx do wynajęcia" albo "yy na wynajem", więc "wynajmij" wydaje się długie, dziwne i nie brzmi.
  • Odpowiedz
Ja rozumiem, że polscy księża lubią robić listy "zespołów zakazanych przez Kościół". Maja do tego prawo i nie można im tego zakazać. Ale jedna rzecz mnie w-----a: DLA CZEGO ONI NIE NAUCZĄ SIĘ PORZĄDNIE PRZEPISYWAĆ NAZWY TYCH ZESPOŁÓW?!! Kiedy widzę takie twory jak "Hamerfail" (zamiast Hamerfall), "The Cue" (zamiast The Cure) i " Mettalica" (zamiast Metallica), to nie wiem czy się śmiać czy płakać.
#muzyka #
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Stooleyqa: ignorancja. Mam w domu książkę o "satanizmie" pisaną przez jakiegoś księdza i opisuje w niej muzykę i gry. Ewidentne wielebny nawet gry nie uruchomił, a opisuje. Jak dla mnie to brak kompetencji. Tak jak wszystkie pseudonaukowe ksiazki o subkulturach. Brak większego zaglebienia się w temat.

  • Odpowiedz
Dlaczego ludzie mówią "mnie" w miejscu "mi"? Nawet niektórzy specjaliści językowi stosują nielogiczne (a powszechne i zaakceptowane niestety) zasady, np. że różnica między "mnie" a "mi" zależy jedynie od akcentu, albo jeszcze głupsze, że "mnie" jest na początku zdania, a w środku "mi". A przecież to dwa zupełnie inne słowa znaczące co innego.
Komu, czemu? Mi
Kogo, czego? Mnie

I po cholerę utrudniać, robić wyjątki i zasady?
Przez te zawiłości, które jeszcze popierają autorytety powstają
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chyba najczęściej spotykanym błędem w dobie milionów blogów o jedzeniu jest nieodmienianie wyrazu GRAM.

Wszędzie 100 gram masła.

GRAMÓW!
Ma być 100 gramów, tak jak kilogramów.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach