Dlaczego ludzie mówią "mnie" w miejscu "mi"? Nawet niektórzy specjaliści językowi stosują nielogiczne (a powszechne i zaakceptowane niestety) zasady, np. że różnica między "mnie" a "mi" zależy jedynie od akcentu, albo jeszcze głupsze, że "mnie" jest na początku zdania, a w środku "mi". A przecież to dwa zupełnie inne słowa znaczące co innego.
Komu, czemu? Mi
Kogo, czego? Mnie

I po cholerę utrudniać, robić wyjątki i zasady?
Przez te zawiłości, które jeszcze popierają autorytety powstają
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chyba najczęściej spotykanym błędem w dobie milionów blogów o jedzeniu jest nieodmienianie wyrazu GRAM.

Wszędzie 100 gram masła.

GRAMÓW!
Ma być 100 gramów, tak jak kilogramów.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ninakraviz: Nie uważam się za purystę językowego, ale jako absolwent filologii staram się przywiązywać do mowy szczególną uwagę ;) Zdarza mi się jednak mówić "na mieszkaniu", bo ma to dla mnie semantycznie inne znaczenie niż "w mieszkaniu". Najczęściej jak mówisz "na mieszkaniu", masz na myśli jakieś konkretne mieszkanie - a "w mieszkaniu" może odnosić się raczej do jakiegoś obojętnego. Trochę forma rodzajnika określonego :)
  • Odpowiedz
Wysłać sms czy smsa?

Kilka słów o bierniku rzeczowników męskich nieżywotnych.

Dlaczego mamy problem z formą biernika?

W
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dam dla ciebie prezent....
Dam tobie prezent....
Dam ci prezent....
.....
.....
.....
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach