Czy możecie polecić jakieś fajne trasy/szczyty? Najlepiej trasy, które zaczynają się i kończą w tym samym miejscu, zeby wrócić do samochodu. Dystans do 20km, przewyższenie max 1000-1100m. Raczej bez łańcuchów i przesadnych ekspozycji. Różowa nie jest za mocna kondycyjnie, dlatego takie limity.
Na pewno chcemy zaliczyć:
1. Giewont
























Od jakich wypadów bardziej wspinaczkowych/pozaszlakowych zacząć w #tatry? Do głowy przychodzi mi Gerlach, Mnich, Grań Kościelców, wszystko oczywiście z przewodnikiem. Orla Perć okazała się średnio wymagająca i szukam jakichś bardziej ekscytujących kierunków. Interesują mnie w sumie zarówno warianty na lato jak i zimę. Jeśli ktoś miał przyjemność z Alpami to również rozważę, wtedy niekoniecznie