#fizyka
Wszechświat jest idealnie dostrojony żeby pizza z ananasem mogła zaistnieć. Wszystko ku temu się sprzęga - od odpowiedniej odległości Ziemii od słońca poprzez ewolucję człowieka, który ostatecznie stworzył pizzę z anansem.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A co, jeśli Ziemia nie jest "układem inercyjnym", jak opisuje to pierwsze prawo Newtona, a bardziej prawdopodobne jest, że rotacja jest indukowana przez "wiatr" słoneczny (prądy elektryczne)?

Jak widać w przypadku galaktyk, które działają jak silniki jednobiegunowe. Nie ma potrzeby "ciemnej materii"!

#astronomia #fizyka #gruparatowaniapoziomu
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@czlowiek_z_lisciem_na_glowie: Fajny koncept, fajna animacja, ale jednak nie. W mini skali: Mars i Wenus nie pasują do koncepcji. W dużej skali co by miało 'wiać' gromady galaktyk? Może być to pewna składowa, której nie bierzemy pod uwagę w modelach, ale deficyt, z którego wywodzi się koncept ciemnej materii, jest dużo większy by dało się go wytłumaczyć w ten sposób.
  • Odpowiedz
Zakładając że ziemia jest płaska i ma nieskończoną powierzchnię, to czy byśmy kiedykolwiek ujrzeli niebo? Bo na światło też działa grawitacja, chociażby światło zostaje połykane przez czarne dziury.
Grawitacja też maleje wraz z oddalaniem się od powierzchni. Ale jak światło jest już na pewnej wysokości to już bardzo szczątkowa siła grawitacji działa ..
Ale jakby poza ziemią nie było żadnych innych sił, to światło by w końcu musiało wrócić na nieskończoną powierzchnię
rukh - Zakładając że ziemia jest płaska i ma nieskończoną powierzchnię, to czy byśmy ...

źródło: załamanie się światła

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop
  • 0
@kartofel: Nie chodziło mi o źródła światła. Nie sprecyzowałem.

Mamy nieskończoną płaską powierzchnię, na której przyciąganie grawitacyjne działa prostopadle w dół, z przyśpieszeniem 9.8 metra na sekundę do kwadratu przy powierzchni.

Na niebie nic nie ma, nie działają żadne siły, takie przyjąłem założenie. Dajmy na to że wszystko jest widoczne, a światło widzialne po prostu
  • Odpowiedz
@rukh no tak. Wydaje mi się, że 1g to za małe przyspieszenie aby zakrzywić tak światło. Chociaż z drugiej strony skoro to nieskończona powierzchnia. Zakładając że nie ma też żadnych gwiazd, to prędzej bym powiedział że bezchmurne niebo będzie idealnie czarne.

Miałem kiedyś podobną rozkimne:
Dwa równoległe ustawione lustra o nieskończonej powierzchni. Niewidoczny obserwator umieszczony pomiędzy lustrami. Co zobaczy?
  • Odpowiedz
Aby zrozumieć początek Wszechświata, istnieją dwie ścieżki: droga fizyków i droga astronomów.

Obie próbują odpowiedzieć na to samo fundamentalne pytanie: jak powstał Wielki Wybuch i co było na samym początku.
Fizycy patrzą w głąb materii. Badają najmniejsze cząstki, ich właściwości i wzajemne oddziaływania.
Poszukują fundamentalnych praw natury, które mogły doprowadzić do narodzin przestrzeni, czasu i energii.
Przy pomocy akceleratorów cząstek i teorii kwantowej starają się dotrzeć do chwili „zero” — do momentu, gdy wszystko, co znamy,
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
powołując się na prawo fizyki "nic nie porusza się nie poruszone"


@panczii: Stephen Hawking i wielu fizyków tłumaczą powstanie „czegoś z niczego” za pomocą mechaniki kwantowej i teorii pól. ujemna energia i fluktuacje próżni. modele powstania Wszechświata ex nihilo zakładają istnienie kwantowej próżni jako "niczego" w sensie fizycznym, nie zaś absolutnej metafizycznej nicości. w tej perspektywie pytanie Leibniza "Dlaczego istnieje raczej coś niż nic?" wymaga redefinicji podstawowych pojęć bytu i
  • Odpowiedz
@111aaa111: tylko to jest jedna ze szkół. A są też inne hipotezy. Po prostu w pewnym miejscu wszystkie hipotezy się załamują. I wiemy całe nic.
Próżnia kwantowa to też jest coś. Istnienie geometria przestrzennej to też coś.
  • Odpowiedz