Mieszkańców bazy planetarnej LL-3856 powitał kolejny, ciemny poranek, była to planeta około dwunastokrotnie większa od Ziemi, typu skalistego, średnia temperatura wynosiła 4 stopnie Celsjusza. Mimo, iż znajdowała się ona stosunkowo blisko swojej gwiazdy, to gęsta atmosfera nie pozwalała światłu penetrować jej powierzchni. Baza była starego typu, kilka pomieszczeń mieszkalnych, mały ogród, centrum komunikacyjne pełniące funkcję kwatery głównej, wszytko to niby dodatek, do wielkiej podziemnej kopalni i rafinerii Irydu.

Załoga składała się z trzech
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hard1:

A osoba z charakterem Madelieine raczej nie zostałaby wysłana na tego typu misję.

Dlaczego? Jest gotowa ponosić ryzyko, a w takiej pracy ryzyko istnieje zawsze - daleko od domu, obca planeta, samotność.

- Czemu Bóg płakał? Skoro wszechmogący to dobrze wiedział, co się stanie i nie powinno na nim
  • Odpowiedz
Jakie, Waszym zdaniem, są najlepiej wykonane (dobrze przeczytane, zagrane) audiobooki w PL?
Zacznę od oczywistości: Wiedźmin - Superprodukcja urwał mi tyłek. Opowiadania czytałem z 15 lat temu. Teraz w formie audiobooka nabrały nowego wyrazu. REWELACJA.
Podobał mi się Cujo w wykonaniu Krzysztofa Gosztyły (o ile dobrze odmieniam), który z resztą był narratorem w ww. Superpodukcji.
Co Wam się najbardziej podobało?
#ksiazki #ksiazka #audiobook #literatura
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@GamerGirl: tytuł wygenerowany przypadkowym uderzeniem pięścią w klawiaturę i okładka wzorowana na projekcie smoka z filmowego wiedźmina, brzmi zachęcająco!
  • Odpowiedz
#pasta #przemyslenia #fantastyka ? #jajko

Wracałeś z pracy do domu, kiedy umarłeś. To był tragiczny wypadek samochodowy. Nic spektakularnego, fatalny zbieg okoliczności. Zostawiłeś na tym świecie żonę oraz dwójkę dzieci. Bezbolesna śmierć. Sanitariusze robili co mogli, by przywrócić ci życie, ale bezskutecznie. Twoje ciało było tak koszmarnie pokaleczone, że lepiej się stało gdy pozostałeś martwy, wierz mi.
Wracałeś z pracy do domu, kiedy umarłeś. To był
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach