@pomarancza3000: Zapewne wiesz, że ten "Zielnik" jest dostępny w PBC.
http://mars.cbr.edu.pl:8080/dlibra/doccontent?id=676 291mb
http://mars.cbr.edu.pl:8080/dlibra/doccontent?id=677 439mb

Radzisz sobie z odczytaniem tej czcionki? Jeżeli tak, to gdzie, dzięki czemu, jak nabrałeś wprawy? Dla mnie jest zbyt uciążliwa. Wymaga jakiegoś wyuczenia. Pytam, bo chciałem zapoznać się z treścią innej książki z tamtego okresu, ale nie starcza mi cierpliwości.
  • Odpowiedz
@microbid:
Trzeba po prostu ćwiczyć (czytać), inaczej się tego nie przeskoczy. Z czasem zaczyna się więcej rozumieć. Można sobie np. znaleźć dziełko wydane w XVII wieku taką czcionką oraz to samo wydane współcześnie i zrobić małe ćwiczenie. Odczytywać - sprawdzać itd.
  • Odpowiedz
@israelcube: Coś takiego znalazłem:

I. Nazwę miejscową Blas/Błas, odnotowaną na terenie byłego powiatu łaskiego lub Blassy z byłego powiatu lucyńskiego, zob b. Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, t. XV, cz. 1, s. 160, 163 II. Blas – niemiecką nazwę osobową, pochodzącą od imienia średniowiecznego świętego - Blasius, zob. R. Kohlheim, Familiennamen. Herkunft und Bedeutung, Manheim 2005, s. 137 IV. imiona na Bła- typu Błażej, zob. K. Rymut,
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

w „Etymologicznym słowniku” Andrzeja Bańkowskiego, gdzie słowo „bies” zostało uznane za pokrewne słowu „biały” i sanskryckiemu bhasa – 'jasność', i hipotetycznie miało pierwotnie w starosłowiańszczyźnie oznaczać „środek rozjaśniający myśl, wprowadzający szamana w trans” - co później skręciło znaczenie na „diabła”. Argumentem jest tu słowo biesiada, które pierwotnie oznaczałoby „ucztę rytualną pogańskich kapłanów-szamanów z użyciem środków 'rozjaśniających myśl'” - czyli „jedzenie biesów”.

@wytrzzeszcz:
  • Odpowiedz
Patrzcie co wyczytałem w "Encyklopedii staropolskiej" z 1900. roku xD

Hieronim Morsztyn jest autorem wydanej w Krakowie r. 1650 książki: „Antypasty małżeńskie, trzema uciesznemi historjami, jako wdzięcznego smaku cukrem prawdziwej a szczerej miłości małżeńskiej zaprawione”.


#pasta #historia #heheszki #etymologia
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Patrzcie co wyczytałem w "Encyklopedii staropolskiej" z 1900. roku xD

Hieronim Morsztyn jest autorem wydanej w Krakowie r. 1650 książki: „Antypasty małżeńskie, trzema uciesznemi historjami, jako wdzięcznego smaku cukrem prawdziwej a szczerej miłości małżeńskiej zaprawione”.


#pasta #historia #heheszki #etymologia
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@snob: to ja sie przyznam, ze wiem to od czasow gdy dzieciakiem byłem :)

Pamietam nawet ze zdarzylo mi sie to tlumaczyc jakims turystom w autobusie (ze wszyscy myślą, że stok to gora, a tak naprawde to stara nazwa rzeczki) i nawet autochtoni sie mi przysluchiwali z zaciekawieniem :)
  • Odpowiedz
@snob: kiedys jako dzieciak czytalem przewodnik po bialymstoku. To ktorys krol ponoc usiadl u nas nad rzeką jak jeszcze miasta nie było i powiedział "jaki piękny, biały stok". I potem założono tu osadę o tej nazwie
  • Odpowiedz
@nyslion: Na pewno jest spokrewnione. Pytanie w jaki sposób, bo uważa się, że jeszcze w czasach wspólnoty prasłowiańskiej dochodziło do styczności ze Scytami vel Sarmatami, którzy mieli posługiwać się językami aryjskimi (indo-irańskimi), co zaowocowało wspólnymi nazwami, choćby z dziedziny obrzędów religijno-magicznych. Zbigniew Gołąb w swojej książce "The Origins of the Slavs" (można znaleźć w sieci) od strony 92 zestawia wspólne określenia słowiańsko-bałtycko-indo-irańskie. Wymienia słowo div (patrz obrazek) w zbiorze słów
microbid - @nyslion: Na pewno jest spokrewnione. Pytanie w jaki sposób, bo uważa się,...

źródło: comment_fkTdNGmhY0GC1g5Kiet0A7Rla2jAN02d.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
Ciekawostka językowa z XIX wieku.

Zygmunt Gloger w książce z roku 1896 „Księga rzeczy polskich” pod hasłem Pokrewieństwa wyraził mocne przekonanie o pochodzeniu słowa małżeństwo. Miałoby ono być przeciwieństwem wielożeństwa, oznaczać jednożeństwo, być jakimś ścieśnieniem (nie wiem jak to nazwać) z małożeństwo.

Ciekawe dlatego, bo uznaje się, że wyraz małżeństwo jest niepełnym przełożeniem średnio-wysoko-niemieckiego mālwīp: mahal (przyrzeczenie) i wīp (baba, kobieta). Sam Gloger już tak pisze w
microbid - Ciekawostka językowa z XIX wieku.

Zygmunt Gloger w książce z roku 1896 ...

źródło: comment_glcnslFiMYTzbvLUOyMWNTjZ74LFG38E.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie chcesz być idiotą?


W starożytnej Grecji polityka to były sprawy "polis" czyli tego "państwa", w którym żyjemy, tej naszej wspólnoty. Kto się nie zajmował polityką, ten w starożytnej Grecji nazywany był "idiotą". "Idiota" to jest właśnie człowiek, który nie uczestniczy w wyborach, nie uczestniczy w sprawach publicznych.
Rafał Ziemkiewicz

ἰδιώτης
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach