329994,34 - 8,84 = 329985,50
Skromne domknięcie dnia - na dobry sen ( ͡ ‿ ͡ )
Nieco zmartwiony awarią zegarka, postanowiłem go wykorzystać do końca. Podładowałem do 100% i zawiozłem młodego na trening - po czym zrzuciłem cywilne ciuchy i odziany w lampę i maskę poleciałem straszyć w Lasku Mogilskim.
Było zaskakująco chłodno jak na, zdawałoby się, niegroźne, 7°C - ale chyba swój udział w tym miała wilgoć. Standardowa,
Skromne domknięcie dnia - na dobry sen ( ͡ ‿ ͡ )
Nieco zmartwiony awarią zegarka, postanowiłem go wykorzystać do końca. Podładowałem do 100% i zawiozłem młodego na trening - po czym zrzuciłem cywilne ciuchy i odziany w lampę i maskę poleciałem straszyć w Lasku Mogilskim.
Było zaskakująco chłodno jak na, zdawałoby się, niegroźne, 7°C - ale chyba swój udział w tym miała wilgoć. Standardowa,
- mozgogrdyczka
- againcognito
- blazko
- o1zo
- pestis
- +17 innych











Smog. Smoog! SMOOOOG!!! (ⴲ﹏ⴲ)
No, dzisiaj poszło w sumie wszystko zgodnie z planem. Pobudka 4:21, od razu sprawdzenie na ile garmin się rozładował od nocy - spadł do 60%. Szybko na dół, podłączamy do ładowania i dalej w poranne oblucje. Kot się zgłosił do pieśkania - wypieśkane, gotowe. Ciuchy… zaraz zaraz, jak na zewnątrz? Uuu 0°C… Nic to, dwa tshirty i