Wszystkie mieszkania, które widzę, mają co najmniej tak długą umowę, a wcześniejsze rozwiązanie jest niemożliwe. Znajomi co tam mieszkają mówią, że to taka lokalna ksenofobia, żeby dobrze żyło się miejscowym, a źle cudzoziemcom.
Czegoś nie rozumiem, czy faktycznie tak jest i jak chce się być krócej niż 5 lat, to zostają


























Portugalia to bieda a Monako to chyba tylko dla bogatych jest