@janusz-pawel: dokładnie, ten pająk ogromny nazywał się Agony i na jakimś queście za zabicie jego dostawało się taką zajebistą różdżko-miecz i było się bogiem bo 10% wiedziało jak to zdobyć i dzieciaki się srały a znalezienie tam dziewczyny zajmowało minutę jakieś imprezy na statku który ciągle pływał wokół wyspy startowej albo wojny klanów pod smokiem w tym zamku 10vs10 hehe #!$%@? w tej grze to się było kimś
  • Odpowiedz
Jak byłem mały to złapała mnie burza z gradobiciem. Wtedy pamiętam jakby z nieba pięści leciały. Bardzo bolało. Jak biegiem wracałem to zobaczyłem piorun który uderzył paręnaście metrów ode mnie. W domu jeszcze dostałem #!$%@? że nie wróciłem gdy się chmurzyło. Od tego czasu boję się burz. Jakiś czas później z rok albo dwa zobaczyłem w tv film o piorunach kulistych że mogą wlatywać do domu. Popłakałem się a matka mnie jeszcze
pawel0707 - Jak byłem mały to złapała mnie burza z gradobiciem. Wtedy pamiętam jakby ...

źródło: comment_1624559069OGCEEMJJlg9ny4d5BNljtM.jpg

Pobierz
  • 2
Kiedyś jak byłem mały to u sąsiadów paliła się styrta. Zobaczyłem wracając ze szkoły że się pali styrta i się bardzo bałem i płakałem że od tej styrty zajara się nasz dom. Rodziców nie było i nie wiedziałem co robić. Już miałem na straż dzwonić choć nie bardzo wiedziałem jak (dzieciak 8 lat) ale rodzice się zjawili i powiedzieli ze spokojnie, już się nie pali ta styrta.

#zalesie #straszne #trauma #dziecinstwo
@oslet 8 lat miałam w latach 90tych, u mnie w domu był telefon od zawsze, numery alarmowe mieliśmy wbite do głowy, mówili je w domu, uczyli w szkole, myślę że mając 6 lat umiałambym zadzwonić na straż, no ale mniejsza z tym. Pani z centrali nie pamiętam w każdym razie, pamiętam wykręcanie numerów, a jak się nie znało numeru, to była książka telefoniczna albo dzwoniło się na informację, i tam podawali. Swoją
  • Odpowiedz
Wychowywałem się na wsi. Miałem kuzyna w pobliskim mieście. On całował się już w wieku 8 lat. Zastanawiałem się jak to jest #!$%@? możliwe, ja w wieku 12 lat marzyłem żeby w końcu całować się z dziewczyną. Hmm... czy on był turbo chadem? U mnie w szkole żaden kolega ale to dosłownie żaden się nie całował. Znałem tylko jedną osobę z miasta, jego i akurat on miał to dosłownie od zawsze. U
Wychowywałem się na wsi. Miałem kuzyna w pobliskim mieście. On całował się już w wieku 8 lat


@M_xxx: czy ty chcesz mi powiedziec, ze to, iz on mieszkal w miescie, a ty na wsi wplynelo na to, ze on sie calowal a ty nie? xddd
jako osoba wychowana w miescie moge cie zapewnic, ze nie ma to zadnego znaczenia xd
  • Odpowiedz
@KocurYT: nie wiem, chodzi mi ogolnie o ten film, pamietam go za lebka ze ogladalem w TV i nigdzie go znalezc nie moge. Dzieki wykopkom znalazlem film za lebka kaczor howard to moze i z tym sie uda xD
  • Odpowiedz
Heh, przypomniała mi się jedna zabawna sytuacja z dzieciństwa. Dostałem karę na komputer od rodziców kiedy na świadectwie przyniosłem dwóję (nigdy dwói nie miałem). Zacząłem więc ich pytać i ciągnąć za słówka: A ta kara to na korzystanie z komputera czy włączanie komputera? A jak przyjdzie do mnie kolega, to możemy włączyć komputer?

No i ostatecznym moim pytaniem było: A mogę korzystać z komputera kolegi? I tu mi odpowiedzieli, że tak, mogę.