1. Pamiętam jak byłem w 3 gimbazie
2. Miałem w klasie takiego głąba Wojtka, który jeśli nie #!$%@?ął jakieś głupoty 10x dziennie to nie był sobom
3. Mieliśmy z klasą jechać na wycieczkę do Auschwitz
4. Babka z histy miała w trakcie WWII w tym obozie jakąś rodzinę - babcię czy dziadka, nie pamiętam
5. No ogólnie była mocno przewrażliwiona na punkcie Auschwitz i całą lekcję zrobiła nam pogadankę jakie to miejsce
rales - 1. Pamiętam jak byłem w 3 gimbazie
2. Miałem w klasie takiego głąba Wojtka, ...

źródło: comment_1619264437FPlUWB5nravEb0XAuEF7KR.jpg

Pobierz
Mirki, szukam książki z dzieciństwa, może ktoś ją kojarzy? To były jakieś baśnie albo legendy, wydaje mi się, że w tytule miała "kwiat paproci", ale to nie była ta najpopularniejsza. Miała mega psychodeliczną okładkę! Był tam chłopiec z pochodnią w gęstym lesie, a kolory które dominowały to brąz, pomarańcze i czerń. Obraz był bardzo dziwny, chłopiec przerażający, pokraczny, jakby łysawy, wyglądał trochę jak Gollum (tak to przynajmniej zapamiętałam). Okładka była twarda, laminowana
sudiczka - Mirki, szukam książki z dzieciństwa, może ktoś ją kojarzy? To były jakieś ...

źródło: comment_1619174281oONxyHw5TLDgCpdqWQtkyy.jpg

Pobierz
@sudiczka: Opis książki przypomina Wodę żywą, taki zbiór baśni i legend, tam ilustracje robił Boratyński, więc są mocno psychodeliczne, ale widzę, że okładki były inne. Ten chłopiec na pewno był na okładce a nie gdzieś wśród ilustracji?
  • Odpowiedz
@KatieWee: Chłopiec na pewno był na okładce i ten sam obrazek powtarzał się w książce chyba. Był to zupełnie inny rodzaj psychodeli niż Boratyński- na tej ilustracji było mnóstwo szczegółów i wyglądało to bardzo realistycznie, oprócz tego, że chłopiec był strasznie brzydki, wykrzywiony ze strachu, a las przytłaczający i mroczny...

Przypuszczam, że książka była wydana w latach 90, na pewno nie później niż 1998. Być może pod koniec lat 80, ale
  • Odpowiedz
Na jakie oldschoolowe rzeczy jeszcze się załapaliście? Ja, rocznik 1994:
- kilka razy korzystałem z budki telefonicznej
- korzystałem z kawiarenek internetowych (mój pierwszy kontakt z Internetem jak w 2001 roku na GG wysłałem jakiemuś typowi emotke fucka i później się bałem, że mnie znajdzie XD)
- kasety VHS i magnetofonowe
- aparaty kliszowe i wywoływanie papierowych zdjęć- piękna rzecz
- pamiętam jak rodzice wysyłali kartki na święta XD
- komórki jako
Przypomniało mi się jak byłem dzieciakiem pojechaliśmy z kumplami rowerami na wycieczkę kilka wsi dalej. Wpadliśmy do sklepu gdzieś na uboczu, kupiliśmy co mieliśmy kupić po czym wyszliśmy, a kumpel śmieszek pokazał nam podpaski które #!$%@?ł z tego sklepu. Śmiechu co nie miara więc długo nie myśląc przyczepilismy sobie je na czoło. Wyobraźcie sobie sytuację gdzie mijacie bandę 11 letnich smieszkow zawadiaków na rowerach z podpaskami na czole. To byli fajne czasy
Cześć wszystkim, jesteście moją ostatnią deską ratunku :( Poszukuję książki z dzieciństwa, jednak po wielu próbach nie udaje mi się znaleźć. Jest to prosta książka z wieloma ilustracjami, dostałem ją w bodajże zerówce szkoły podstawowej jako nagroda w szkole. Książka była dla mnie jako dziecko dziwna, dlatego zapadła mi tak w pamięci. Była to opowieść o jakimś panu i chyba pięciu siostrach. On był chyba zamożny i prosił o rękę rodziców tych
Kiedy ty codziennie wegetując umierałeś po kawałku w środku inni ludzie się bawili, poznawali innych, uczyli się relacji międzyludzkich i czuli wiele różnych emocji. Ty z kolei myślałeś, że masz jeszcze czas, że musisz jeszcze nad sobą popracować i w kończy też będziesz mógł żyć tak jak oni.

Czas miną, twoja młodość się skończyła, a ty już tego nie nadrobisz Anonie. Nie masz nic, ani wspomnień, ani przyszłości, ani nawet tożsamości.

#
W moim domu jak byłem maly, mama piekla czasami bułki z nadzieniem a to raz z dżemem domowym, a to raz z musem owocowym, a to z powidłami zrobionym dzień wczesniej. Czasami wychodzily wieksze czasami mniejsze, po prostu różne. Do tego zawsze gorace mleko lub kakao. Czasami szczególnie jak bylismy starsi to drożdżówkę upiekła lub jakiś inny placek :) oczywiście z owocami prosto z ogrodu, czasami nawet zakalec był. Mleko zostawalo zastapione
@KosmicznyPolityk:
U mnie wypiekami zajmowała się babcia, u której razem z kuzynami spędzaliśmy całe wakacje.

Też były malutkie drożdżówki, ale najbardziej mi zapadł w pamięć drożdżowy placek z wiśniami, a to dlatego, że przed pieczeniem musieliśmy iść i zerwać wiśnie do niego.

Placek był pieczony na prostokątnej blasze, a wisienki były ułożone według siatki, więc musiało być dokładnie 144 sztuki.

A po drylowaniu tych wiśni następowało komisyjne liczenie pestek (sic!), żeby
  • Odpowiedz
Jako dziecko często bawiłam się moją lalką (coś jak bobas). Pewnego dnia chciałam wyjść sobie z nią na spacer. Ubrałam ja adekwatnie do pogody, było zimno wiec grubo, do tego kocyk itp. włożyłam ją do koszyka i po raz ostatni wyszłyśmy razem.

W trakcie zabawy ogarnęło mnie uczucie mega rozczarowania. Przecież to plastikowa lalka, ona nic nie czuje, nawet nie żyje. Po co to robię?
I doszło uczucie obrzydzenia tą czynnością i
#suicidefuel

Kiedy ty codziennie wegetując umierałeś po kawałku w środku inni ludzie się bawili, poznawali innych, uczyli się relacji międzyludzkich i czuli wiele różnych emocji. Ty z kolei myślałeś, że masz jeszcze czas, że musisz jeszcze nad sobą popracować i w kończy też będziesz mógł żyć tak jak oni.

Czas miną, twoja młodość się skończyła, a ty już tego nie nadrobisz Anonie. Nie masz nic, ani wspomnień, ani przyszłości, ani nawet tożsamości.
J.....a - #suicidefuel

Kiedy ty codziennie wegetując umierałeś po kawałku w środku...

źródło: comment_1618792064KAzjCoh9DbR6fLULXjp10p.jpg

Pobierz
Kto taki miał???
Z tym statkiem wiąże się smutne wspomnienie, pożyczyłem go kiedyś w przedszkolu koledze na jeden dzień do domu... Nigdy go już.nie odzyskałem. Zawsze zarzekał się że jutro mi go przyniesie :(
Bolało tym bardziej że wcześniej często widziałem go na wystawie sklepowej i bardzo długo namawiałem mame żeby mo go kupiła. Niedługo się nim nacieszyłem :/
#zalesie #zabawki #wspomnienia #dziecinstwo tagne se jeszcze #lego
KapiBara1337 - Kto taki miał???
Z tym statkiem wiąże się smutne wspomnienie, pożyczył...

źródło: comment_1618616399wiml1VhlISn904bS0bpYLw.jpg

Pobierz
@KapiBara1337: dokładnie, jak wyżej, znajdź go, powiedz co i jak i odbierz. A jak nie to niech odkupi. Nie wiem ile masz lat, ale skoro długo prosiłeś mamę, to znaczy, że był to dla niej wydatek znaczący.
  • Odpowiedz
Klapsy powodują, że mózgi dzieci rozwijają się inaczej >>> ZNALEZISKO

“U prawie wszystkich dzieci przerażone twarze wywoływały większą aktywację w wielu obszarach mózgu, niż twarze neutralne. Jednak mózgi dzieci, które były bite, wykazywały silniejszą reakcję w wielu regionach kory przedczołowej, w porównaniu do dzieci, które nie doświadczały przemocy” - zauważyli badacze. "Podobny poziom aktywacji tych regionów mózgu wykazują też dzieci, które był maltretowane" - dodali.

„Dzieci, których rodziny stosują kary cielesne, są
MalyBiolog - Klapsy powodują, że mózgi dzieci rozwijają się inaczej >>> ZNALEZISKO

...

źródło: comment_1618571179x8exMQZKKYxPFdscGdRO9N.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz