Chciałem o tym napisać już rok temu, ale jakoś tak wyszło, że nie napisałem.
Do pracy mam jakieś 25 km. Pierwsze pięć jadę dobrą drogą - krajówka, odśnieżana, posypywana - fajnie. Kolejne 20 to inna bajka - droga wojewódzka, dziurawa, odśnieżana w drugiej czy trzeciej kolejności i rzadko posypywana. Wiadomo, że na rozjeżdżonym czy ubitym























Droga krajowa nr 7 (Kraków - Warszawa): Modernizacja do standardu S. Prosta jak drut, łuki umożliwiające jazdę 200 km/h, miliony wiaduktów, wykopów, przenoszenie gór i koszty astronomiczne (na których sensownością często nikt się nie zastanawia).
Linia kolejowa nr 8 (Kraków - Warszawa)? Jakaś śmieszna rewitalizacja (to tak jakby wyremontować nawierzchnię na krajówce), która pozwoli
źródło: comment_Yg8Ldp1HVxs7B1a7yPFRUV0IrfYBxP4q.jpg
Pobierz@Ziner: Z takim podejściem to w ogóle zlikwidujmy wszystkie linie kolejowe. Myślisz dokładnie jak wszyscy politycy przez ostatnie lata, którzy zarżnęli kolej likwidując kolejne połączenia i linie koleje bo „nie generują potoków”. Tylko ciężko, żeby linia kolejowa generowała potok, jak pociąg się wlecze i nie jest w ogóle konkurencyjny wobec samochodu.
Może 100