@WinyI: moją mamę bardzo denerwowało to że oglądamy to z bratem. Tym bardziej że widziała nasze zafascynowanie tą bajką i tym że potem sami się biliśmy. Mój brat jeszcze nakładał obciążniki na ręce żeby dać mi fory
@The_Kleks: NIe ważne. Był Goku, był Vegeta, był SSJ4, jarałem się jak pochodnia.
@ciagleloginzajety: ach te nadopiekuńcze mamy, które myślą,że po kreskówce dzieci będą skakać z okien a po strzelance zabijać kolegów w szkole ( ͡°͜ʖ͡°)
#mikrokoksy przed mną ciężki obóż kondycyjny - 50 treningów w 10 dni. Będzie to niczym Komnata Ducha i Czasu z #dragonball. Jednak ja nie o tym - na tak ekstremalne warunki przyda się jakaś ekstra suplementacja. Jakieś sensowne porady? Sądżę że bcca i witaminy na regenerację powinny wystarcyzć, ale jak ktoś ma jakiś interesujący pomysł z chęcią sprawdzę.
nie jestem wielkim fanem odgrzewania starych kotletów (trzecia część ma już 10 lat), ale obok tego tytułu nie mogłem przejść obojętnie - znowu marnuję czas na odblokowywanie postaci i innych pierdół
@lukaslm: My graliśmy między sobą w ten sposób, że każdy swoje karty przynosił i robiliśmy bitwy. Wartości kart były w kolejności 1/2/3/4 , czyli jedną złotą można było czerwoną i niebieską wyzwać itd... i po kilka kart, np po te 5 czy 6 od osoby układało się w stos i podrzucało do góry tak, żeby w locie się rozkleiły i każda obracając się spadała na ziemię. Kolejność to albo najpierw jeden,