Przychodzi facet do sklepu:
- Fobry. E fyfą?
Sprzedawca myśli, myśli... i woła kierownika do pomocy.
- Dzień Dobry. Czego pan sobie życzy?
- Fyfą.
Kierownik myśli - "Obcy język to to nie jest, facet chyba po prostu sepleni. Pracuje u nas magazynier co ma taką samą wadę wymowy, powinni się dogadać Woła więc magazyniera:
- Fobry.
- Fobry, e fyfą?
- Ema.
Klient wychodzi. Kierownik z nieukrywaną ciekawością:
- To co
Szedł sobie wredny zajączek przez las i spotkał lisa.
- Cześć, zając, co tam u Ciebie? - zawołał przyjazny lis.
- A spieprzaj rudy dziadu - krzyknął wredny zajączek i poszedł dalej.
Spotkał miłego rysia.
- No, dzień dobry! - zagaił z uśmiechem ryś.
- Wypierdzielaj mi z oczu, kocia mordo, żeby cię tu więcej nie widział - pogroził wredny zajączek i poszedł dalej.
Spotkał wróżkę.
- Ojej Jaki ty jesteś wredny
Mały Jasio przychodzi do mamy.
- Mamo! Ile ja mam lat?
- Siedem.
- Skąd wiesz?
- Wiesz Jasiu, rodziłam Ciebie siedem lat temu, takich rzeczy się nie zapomina.
Jasio biegnie do taty.
- Tato, ile ja mam lat?
Tato wkłada rękę w majtki dzieciaka, trochę tam miętoli, gmera, ugniata i w końcu mówi:
- Siedem, synek.
- A skąd wiesz?
- Słyszałem jak matka mówiła.

#heheszki #dowcip #kawal
Idzie turysta po szlaku i nagle syszy:
- Lo Jezuuuu!!! Jezu, Jezu, Jezu, Jezusicku!!!!
Biegnie, patrzy a tu baca siedzi na pienku, obok wbita siekiera i:
- Lo Jezu, Jezu, Jezu!
Turysta: Baco! Baco co wam sie stalo?!
Baca: Mnie? Nic. Lo Jezuuuu!!! Jezu, Jezu, Jezu!!!
T: A moze komus w waszej rodzinie?
B: Mojej? Ni. Lo Jezu, Jezu, Jezu, Jezusicku!!!
T: No to co tak lamentujecie?
B: Lo Jezu, jak mi
- Przychodzi koleś do farmera:
- Ile mleka dają te krowy?
- Która? Czarna czy brązowa?
- Brązowa.
- Parę litrów dziennie.
- A czarna?
- Parę litrów dziennie.
- A czym pan je karmi?
- Którą, czarną czy brązową?
- Czarną.
- Trawą.
- A tą drugą?
- Trawą.
- Po co pan pyta która skoro odpowiedzi są takie same?
- Bo ta czarna jest moja.
- Aha. A ta brązowa?
Zwykły dzień dla sędziego, pod rząd trafiają się trzy rozprawy sądowe o rozwód (zbieg okoliczności).
Pierwsza rozprawa proszę o podanie przyczyny rozwodu.
Kobieta krzyczy - mąż zdradzał mnie pół roku z inną.
Druga rozprawa - proszę o podanie przyczyny rozwodu.
Mężczyzna mówi - Wracam do mamusi, tak bedzie dla mnie lepiej
No i sędzia już taki znudzony tymi rozprawami na koniec dnia czeka na ostatnią.
Czeka, czeka na wszystkich no i później
#humor #heheszki #dowcip #pasta

bzz: kumpel ostatnio jechał w gdyni busem do domu
i siedział murzyn
weszła kobieta w ciąży no to ten coś tam po polska-afryka "pani siada; miejsca dla pani tip"
jak wstał to tak szybko go podsiadła babcia ok 60 lat
ten się na nią spojrzał i mówi że miejsca dla pani i pokzauje na ciężarną
babcia do niego "pan nie wie że w Polsce mamy taki zwyczaj że