#anonimowemirkowyznania
Nie wiem czy to odpowiednie miejsce na takie pytania, niemniej jednak, chciałbym posłuchać konstruktywnych opinii ludzi, którzy może nawet byli w podobnej sytuacji. Otóż, rok temu ukończyłem studia magisterskie z dziedziny geodezji w dużym mieście. Kto miał przyjemność (bądź nieprzyjemność) pracować w tej dziedzinie to wie, że to ciężki kawałek chleba. W międzyczasie - kiedy jeszcze studiowałem, rozpocząłem studia inżynierskie w swoim rodzinnym mieście na kierunku informatyka. Po obronie pracy magisterskiej
@AnonimoweMirkoWyznania: zostając doktorantem stajesz się formalnie tzw. "naukowcem", i moim zdaniem ma to sens jedynie wtedy, gdy ma się do tego "iskrę", jakąś pasję, chce się tego i jest się świadomym obowiązków, konsekwencji jakie to za sobą niesie. Czyli włazisz w to bagno ze świadomością, że możesz sobie zmarnować życie, le jak się postarasz, to zapewnisz sobie fantastyczną przyszłość robiąc to, co lubisz/kochasz. Pytanie jest zasadnicze: czy chcesz być naukowcem? Bo
Z ciekawości - może ktoś będzie wiedział....
Czy jeśli moja żona ma możliwość wyjazdu z racji klepania doktoratu na rok (grant czy jak to się tam nazywa opłacamy przez hamerykański uniwerek) do #usa to mnie również przysługuje jakaś tam wiza i mogę z nią jechać, czy wal się i nawet o tym nie myśl? Oczywiście musiałbym rzucić pracę ...

#doktorat #wiza
@vertoo: raczej nic nie "przysługuje", ale to zależy na jakiej wizie by tam miała jechać. Jeśli robi doktorat i jedzie na staż i coś tam będzie zarabiać, to pewnie na J-1? Więc jako małżonek osoby pracującej na J-1 możesz się starać o J-2. Poczytaj na https://travel.state.gov/
Ewentualnie możesz normalnie na turystycznej B-2, tylko wtedy maksymalnie możesz być pół roku w USA, no i żeby bez problemu dostać wizę, musisz raczej wykazać
@vertoo: napisz jaki rodzaj wizy. Ale jeśli to jest rok to zapewne nie warto w żadnym wypadku. Jeśli to jest wiza J-1, to możesz dostać wizę J-2 i nawet pozwolenie o pracę - ale wszystko będzie ważne do daty ważności żoninej J-1. I teraz trick jest taki - nie możesz o pozwolenie o pracę aplikować z Polski, a tylko na miejscu. Stąd jak pojedziecie razem, zaaplikujesz, po pół roku dostaniesz pozwolenie
Dobry wieczór Mirki i Mirabelki! Zwracam się do Was z wielką prośbą. Mój różowy paskek robi doktorat i potrzebuje do swojego badania pomocy niebieskich pasków z wypoku. Badanie dotyczy reakcji emocjonalnych na muzykę i jest bardzo przyjemne ;) Wszyscy chętni są bardzo cenni, ale mężczyźni w szczególności (bo akutualnie ma ich jeszcze za mało).

Bardzo Was proszę o wsparcie: słuchawki na uszach i jakieś 10 minut wolnego czasu :)
Gdyby pojawił się
#przemyslenia mam takie, #doktorat dzisiaj to jak kiedyś #magisterka tyle, że mam wrażenie, że to wyścig szczurów.
Wciąż się zastanawiam, czy iść na doktorat u siebie, bo jeśli będę chciała to w rekrutacji jest dla mnie miejsce (na moim kierunku jest mało osób).
Tak się złożyło, że dostałam kilka miesięcy temu świetną pracę i zasmakowałam "normalnego" życia a nie życia na stypendium rektorskim.
Co robić, jak żyć.
#uczelnia #uniwersytet #nauka
@appo_bjornstatd: Jeśli mówisz, że Ci się to podoba to spróbuj zamiast później żałować, że nie spróbowałaś. Nie wiem jakie masz doświadczenie po za uczelnią, ale po styczności z rzeczywistością może być ciężko tam wrócić. Nie chce się po prostu.

Mówisz, że habilitacja to presja uczelni? Habilitacja to cykl artykułów związanych tematycznie, czyli ukierunkowane badania. Na tym polega Twoja praca. Na habilitację narzekają zwykle ci, którzy na uczelni są bo jest łatwa
#studia #praca #doktorat #szkola #licbaza #studbaza #poznan

Cześć Mireczki,
Mój różowy pasek szuka respondentów do pracy doktorskiej. Jakby był ktoś zainteresowany byłoby świetnie :)
Poniżej wklejam treść ogłoszenia:

Praca powstanie w Zakładzie Socjologii Życia Codziennego w Instytucie Socjologii UAM w Poznaniu. Badanie służy sportretowaniu wartości, poglądów w wybranych kwestiach obyczajowych i gospodarczych, stosunku do władzy i elementów stylu życia (związanych z codziennością, szczególnie ze spędzaniem czasu wolnego) młodych poznaniaków o poglądach prawicowych.
@WalczacyzWombatami: tak, generalnie będą się liczyć do punktacji całego Twojego dorobku naukowego, np. przy stypendiach. Chyba, że regulamin danego stypendium mówi inaczej (że np. liczą się prace zrobione tylko po rozpoczęciu studiów). Swoją drogą, teraz żeby otworzyć przewód, musisz mieć co najmniej jedną publikację. Później do habilitacji już się nie liczy to co jest do doktoratu.
#studia #praca #doktorat #szkola #licbaza #studbaza #poznan

Cześć Mireczki,
Mój różowy pasek szuka respondentów do pracy doktorskiej. Jakby był ktoś zainteresowany byłoby świetnie :)
Poniżej wklejam treść ogłoszenia:

Praca powstanie w Zakładzie Socjologii Życia Codziennego w Instytucie Socjologii UAM w Poznaniu. Badanie służy sportretowaniu wartości, poglądów w wybranych kwestiach obyczajowych i gospodarczych, stosunku do władzy i elementów stylu życia (związanych z codziennością, szczególnie ze spędzaniem czasu wolnego) młodych poznaniaków o poglądach prawicowych.
Po magisterce dałem sobie spokój z doktoratem, bo już byłem zmęczony po pięciu latach i nie chciałem się ostatecznie wypalić. Ale jednak dobijająca jest świadomość, że teraz już miałbym tylko klepać w klawiaturkę w jakiejś mało ambitnej, przyziemnej pracy, nawet jeśli byłaby dwa razy lepiej płatna. Myślicie, że warto zaryzykować ze studiami doktoranckimi?

#studbaza #doktorat #rozkminy
@Clermont: zgaduję, że doktorat miałbyś robić z teorii. Już w tym momencie zaczynasz odczuwać wypalenie, co na 99% się stanie w czasie doktoratu, kiedy napotkasz problemy, których nie będziesz w stanie zrozumieć/rozwiązać. To jednak jest inna para kaloszy w porównaniu do studiów magisterskich. Pytanie czy będziesz miał dosyć samozaparcia do tego, żeby to dalej ciągnąć. Ale zgaduję, że tak.
Jak już skończysz, nie zostaniesz w nauce i będziesz programował to pewnie
@aikonek: CFT PAN, NCBJ.

@vakarena: Jeśli już zacznę sobie zadawać pytania, po co mi to było, to raczej z powodu poczucia "niespełnienia intelektualnego", a nie dlatego, że będzie bolało mnie, że mógłbym mieć wyższe kwalifikacje do jakiegoś tam dobrze płatnego zawodu i kilka lat doświadczenia.
A co do zastosowań i przydatności: nauki podstawowe to dokładanie głównie drobnych cegiełek do zrozumienia świata. Każda z nich jest przydatna, jeśli posuwa coś do