Mam na twarzy/czole takie zmiany skórne jak na zdjęciu i podobno to ma taką nazwę - "przerośnięte gruczoły łojowe". Dermatolog powiedział że to można usunąć laserem. Mam w związku z tym parę pytań.
(Znalazłem zdjęcie więc wrzucam wpis jeszcze raz).
Czy ktoś miał taki sam problem? I jak sobie z tym poradziliście?
Czy laser pozostawia jakieś ślady? Nie chciał bym zamienić "grudki" na widoczną bliznę.
(Znalazłem zdjęcie więc wrzucam wpis jeszcze raz).
Czy ktoś miał taki sam problem? I jak sobie z tym poradziliście?
Czy laser pozostawia jakieś ślady? Nie chciał bym zamienić "grudki" na widoczną bliznę.






















polecam, lekarz z prawdziwego zdarzenia, leczy przyczynę, a nie tylko daje lek który maskuje objawy. chyba że szukasz tylko kogoś kto ci pomoże maskować objawy, a nie znaleźć przyczynę, to raczej nie ona.