@PedroLeon: Dla mnie przede wszystkim to, że w miastach słabo a w okolicach miast jest na plusie. Czyli mnożą się lepiej sytuowani, którzy wyprowadzili się na przedmieścia. Druga kwestia to przyrost na Kaszubach - efekt Tuska? A trzecia to, że górale nie popuszczają swoim babom.
  • Odpowiedz
@PedroLeon: podkarpackie całościowo w górę - kiedyś było znalezisko o fenomenie wartości - może trochę naciągane ale widać, że konserwatywne podejście do tematu rodziny przynosi płody ;)
  • Odpowiedz
@chapeaunoir: W gównianej robocie to na zupkach chińskich się ciągnie i kredycie konsumpcyjnym i "rolowaniu" kilku w konsolidacyjny :) albo pożyczce u bociana czy jakiejs innej chwilówce. :) Potem dolicz lepiej zarabiających którzy oddają połowe zarobków na kredyt hipoteczny i mają dług a nie majątek. i żadnych oszczędności. Inny raport ktory niedawno był nawet nawykopie mowi ze ponad 60% polaków nie ma ŻADNYCH oszczędności. Otaczają nas gołodupcy, niestety.
  • Odpowiedz
Dwa małe przykłady niesamowitych możliwości reprodukcyjnych populacji utrzymujących przez długi czas wysoką płodność (rozumianą przez ilość dzieci przypadających na kobietę):

Quebec:

Do 1680 osiedliło się tam 3380 Francuzów (1425 kobiet).

Ich
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#demografia Polki chętnie rodzą na Wyspach a u nas zapaść demograficzna

Życie to nie jest łatwy kawałek chleba. Ale też – jak mówił Jan Paweł II - nie można żyć na próbę i nie można kochać na próbę. Aby pozbyć się takich prób, wielu młodych Polaków wyjechało zagranicę. Tam mają pracę, układają sobie życie, rodzą potomstwo.

Polska odczuwa poważny problem demograficzny. Od dłuższego czasu mamy mniej urodzin niż zgonów. Młode małżeństwa,
stanislaw-cybruch - #demografia Polki chętnie rodzą na Wyspach a u nas zapaść demogra...

źródło: comment_qD1KXAfohd4YvCTGA7SkdxametALsjRj.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Gacrux: oczywiście, że wina rządzących a raczej post-okrągłostołowej klasy politycznej. Ale wciskanie tekstów o "kochaniu na próbę" i tłumaczenie tym niskiej dzietności jest przegięciem.

Dzieci się dzisiaj ma bo się chce lub bo się nie uważa. Tym drugim zazwyczaj jakiś socjal pomaga. U nas problemem jest nieposiadanie większej liczby dzieci z obawy o możliwe obniżenie standardu życia przez średniaków.

Wakacje w ciepłych krajach muszą być, drugie dziecko niekoniecznie.
  • Odpowiedz
@Vealheim: http://koliber3.koliber.org/images/Centrum%20Analiz%20KoLibra%20-%20DEMOGRAFIA%20A%20SYSTEM%20EMERYTALNY.pdf

Zależy jakich emerytur oczekujemy... Aby były takie jak teraz - do 77 roku życia, małe - do 72 roku życia, głodowe, jeżeli do 67 roku życia. Jak cofną reformę a nie zwiększy się dzietność i będziemy pracowali do 65 roku życia to szczaw i mirabelki na emeryturze to będą mieli tylko najbogatsi emeryci.

Dołączam @RoyBatty bo skoro plusował Twój post to może też to go zainteresuje.
  • Odpowiedz