Jakby spoko, rozumiałbym to, gdyby istniały też jakieś inne powiaty "warszawskie", np. "warszawski północny" albo "warszawski wschodni". Ale nie, po prostu jacyś inteligentni urzędnicy nazwali ten powiat, zupełnie z d--y, "warszawski zachodni" zamiast po prostu warszawski.
A przecież inne















