Zauważyłem, że jak w Polsce (przy dużej konkurencji) mam najniższą cenę z różnicą kilku-kilkunastu złotych do kolejnego konta, to na Czechach... sprzedaję 500 koron taniej niż pokazuje mi zwykłe Google i Allegro dumnie podpina mi zielony znaczek najniższej ceny w Internecie.
Czesi mają coś jak nasze Ceneo, żeby łatwo móc porównać ceny? Ten automatyczny przelicznik cen nie do końca zdaje egzamin, bo




















#czechy #praga