Kilka dni temu obchodziliśmy kolejną rocznicę śmierci Jimiego Hendrixa (właśc. Jamesa Marshalla Hendrixa - ur. 27 listopada 1942 w Seattle w stanie Waszyngton, zm. 18 września 1970 w Londynie). Odszedł wcześnie, zbyt wcześnie, niestety, z racji młodego wieku - i on trafił do niesławnego Klubu 27. Ale, przyznajmy, znalazł się tam, na smutną pociechę, w zacnym towarzystwie. Chociaż tyle.
Geniusz gitary, słusznie kojarzony głównie z rockiem, jednak stosunkowo często jego utwory
itakisiak - Kilka dni temu obchodziliśmy kolejną rocznicę śmierci Jimiego Hendrixa (w...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kilka dni temu obchodziliśmy kolejną rocznicę śmierci Jimiego Hendrixa


@itakisiak: Nie śmierci a urodzin (27 listopada). Na edycję za późno. Za popełniony w pośpiechu błąd, przepraszam.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 43
@GrzegorzPorada: najlepsze że z tym niespuszczaniem wody to tak ludzie robią. Sam byłem tego świadkiem u znajomego. Raz to się mogło że zdążyć że ktoś zapomniał spuścić ale nie niemal co każde odwiedziny ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@LubieHardkor: z tego co pamiętam to usunęła konto i nic się jej nie stało. Chłop oczywiście p--------e miał w necie bo domniemanie niewinności jest tylko dla kobiet, dla facetów jest udowadnianie że się czegoś nie zrobiło
  • Odpowiedz
Dwa dni temu, gdy na parkingu sklepu pakowałem zakupy do auta podszedł do mnie jakis bezdomny. Poprosił mnie o kilka złotych na jedzenie. Pomyślałem wtedy, ze zamiast dac mu rybę to dam mu wędkę. Powiedziałem mu, żeby zaczął się uczyć programowania, bo jest na tym zajebisty hajs i że dzięki temu zwiększy swój poziom życia. Doradziłem mu kilka technologii, które warto ogarnąć i nawet podałem mu passy do mojego konta z kursami
Liryczne_MMA - Dwa dni temu, gdy na parkingu sklepu pakowałem zakupy do auta podszedł...

źródło: comment_1668239814a76hmUMdftKD86qjgtvZVT.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pewna europejska rodzina miała swych krewnych w U.S.A. Ponieważ utrzymywali ze sobą bardzo dobre stosunki i wciąż pozostawali w kontakcie, rodzina z Ameryki co jakiś czas przysyłała im paczki z różnymi rarytasami.
Niestety od ostatniej przesyłki mijało już sporo czasu, toteż mieszkający w Europie członkowie rodziny zaczęli podejrzewać, że ich kontakty z krewnymi zza oceanu znacznie się pogorszyły.
Ich obawy rozwiał listonosz, który pewnego mglistego ranka zapukał do ich drzwi i dostarczył przesyłkę z
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Żona w zeszłą sobotę wyjechała na wczasy, a mnie dzisiaj na całą noc potrzebna była… dziewczyna. Obtelefonowałem wszystkie moje znajome, ale żadna z nich nie zdradzała ochoty. Co robić? Wybrałem się do najpopularniejszej kawiarni w mieście, gdzie wieczorami przesiadywały ładne dziewczyny.

„Bajka” o tej porze była prawie pełna. Gwar młodzieńczych głosów zagłuszał nawet potężne decybele grającej szafy. Na parkiecie rockandrollowało kilka rozbawionych par. Rozejrzałem się, zaraz wpadła mi w oko samotnie siedząca dziewczyna,
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 24
Nie udał się obiadek zapoznawczy u teściów. Wstydziłem się odmówić przyszłej teściowej obiadu z kapustą (a mam zawsze straszne sranie po kapuście) Dodatkowo pogorszylem sytuację i poprosiłem o dokładkę, bo wcześniej przeczytałem jakiś popieprzony poradnik sawuar wiwru co tak radził, że niby kulturalnie wyjdzie (╯︵╰,) Myślałem, że jestem twardy i wytrzymam, ale nie wytrzymałem. W ubikacji mało nie rozwaliłem sedesu od pierdzenia.. a to małe mieszkanie w bloku
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 46
@Enzo_Molinari: trzeba było powiedzieć, że wychodzisz do sklepu albo coś i wysrać się w krzakach. Ja mieszkam z panną 5 lat i czasami tak robię jak wiem, że dwójka będzie przypałowa. Pewnie się domyśla, zwłaszcza, że te krzaki, w które chodzę widać z okna, ale w------e. Najważniejsze, że nie słyszy.
  • Odpowiedz
@Enzo_Molinari: Dowcip mi się przypomniał:

Pan pułkownik ułanów został zaproszony przez panią Zosieńkę na kołduny. Pani Zosieńka ustawiła przed nim pełen rondelek i pan pułkownik w oka mgnieniu zjadł 50.
– Pyszne, pyszne! – zachwala podkręcając wąsa.
– To może jeszcze jedną porcję?
– Oczywiście – zatarł ręce pan pułkownik. Teraz jednak szło mu znacznie wolniej. Gdy ostatni kołdun został na talerzu, pan pułkownik stęknął, otarł pot z czoła
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
#heheszki #polskiedomy #coolstory

Wiecie kiedy u nas w domu starzy przestali oszczędzać na srajtaśmie?

Kiedyś moja 2 letnia siostra poszła ze starym na "dwójkę" , po chwili z łazienki dobiegł nas dźwięk jaki wydawać może tylko raniony bawół lub inny łoś, okazało się że podczas podcierania, staremu pękł papier i palec przejechał po kakaowym szlaku xD od tego momentu starzy kupują już papier conajmniej 3 warstwowy.
Kick_Ass - #heheszki #polskiedomy #coolstory 

Wiecie kiedy u nas w domu starzy przes...

źródło: comment_1666430198cmQXHbniXduo6Moig1BygJ.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Podbaza.

Te sławne dyskoteki - kto nie przyjdzie to ciota.

Jest każdy żeby nie było.

Miej dużo kumpli. Większą cześć dyskoteki biegacie jak p------i.

Jeden Sebek z klasy zamiast tańczyć i Śmieszkowa, siedzi na stołówce smutny.

Bądź dobrym kolegą: „ej, Seba, po co ci loszka do tańca, chodź się bawić na parkiecie”.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mopek666: piekna opowieść :D jestem twoim rówieśnikiem, pamietam moje zaskoczenie jak przeczytalem niedawno program tv z lat 70 - i był identyczny z tym z 80 :D wiekszosc programów i godzin pamietam do dziś. kazdy wiedzial to samo, malo tego nie było takich rożnic miedzy pokoleniami, dziś mem sprzed 6mcy jest stary, wtedy trzepali te same seriale w kolko co 5 lat i każdy był na bierząco :D
  • Odpowiedz
Nic tak nie burzy fajnych #wspomnienia jak spotykasz starego kumple z którym wspinaliscie się po górach, jeździliście na rowerach, grzaliscie gale i nie tylko. A tu na nagle w markecie idzie jakiś chlopina na oko 120, trzy torby full, dwa gowniaki latają obok, żona narzeka ze jej nie pomaga z dziećmi (trzecie wózek na rękę). Poszło krótkie cześć cześć No i wiem ze się pewnie nigdy nie spotkamy w innych
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach