Drugi raz koronawirus, ostatnio w grudniu, tydzień gorączki, teraz dużo łagodniej. Powiedzmy z 10-15% tego co było wtedy. (jeśli chodzi o ogólny stan). Wiem nawet od kogo i w którym momencie się zaraziłem. Wystarczyło postać obok zakażonego 10-15minut. Po 6-8 godzinach już miałem objawy.
Szlag....
#koronawirus #choroby #medycyna #lekarz #szpital





























czy ten wirus, który w rezultacie powoduje wściekliznę, jak raz się dostanie do organizmu to zawsze ją wywoła?
Bo wiem, że po wystąpieniu pierwszych objawów już nie ma odwrotu ani leku.
Ale czy jest taka możliwość, by organizm człowieka zwalczył go, wirusa, który już się dostał, ale jeszcze nie wywołał objawów, by te objawy w ogóle nie wystąpiły?
Czy ugryzienie przez wściekłe zwierzę, jeśli na 100%
- przyroda nigdy nie jest zero-jedynkowa i nie ma nic na 100%
- na świecie żyją osoby, które skutecznie wyleczono z aids a niby się nie da ¯\_(ツ)_/¯
- można mieć kontakt z jakimś wirusem i się nie zarazić
@tomtom666: Powinieneś dostać bana za sianie ordynarnych fejków
@luk04330: Jak masz objawy wścieklizny to śmiało możesz założyć, że na 100% umrzesz. Jest dosłownie kilka przypadków wyleczenia protokołem Milwaukee ale były to osoby o genetycznej, czesciowej odporności, a po "leczeniu" musiały uczyć się chodzić.
Jak zostałeś ugryziony przez dzikie zwierzę to lecisz do zakaznika się zaszczepić i na 100% nic ci nie