Kobieta nade mną, regularnie prowadzi rozmowy przez telefon na balkonie. Nie, nie krzyczy. Nie mówi jakoś szczególnie głośno. Ale to słychać, szczególnie teraz przy otwartych oknach jej głos wwierca się w głowę... Potrafi tak rozmawiać po kilkanaście, kilkadziesiąt minut i potrafi zacząć o 7 rano.
Przypierdzielam się, że nie powinna tak robić, czy mam rację.


























https://www.youtube.com/watch?v=XopSDJq6w8E w 4:10
źródło: comment_y3H0ifLg3j1l3bFEnymu6Assb9oCLEWY.jpg
Pobierz