Pojechalismy z rodzinka nad morze. A za dzieciaka #baltyk zawsze mi sie kojarzyl z czytaniem - focus, komiks gigant a pozniej duzy format wyborczej. Teraz stwierdzilem jako dziaders ze zrobie maly powrot do dziecinstwa - focus i gigant nie istnieja, ale ze poniedzialek to wzialem #gazetawyborcza ze wzgledu na #duzyformat. Jak juz sie rozlozylem na plazy to pomyslalem ze zgubilem pol gazety po drodze -
tomaszek00 - Pojechalismy z rodzinka nad morze. A za dzieciaka #baltyk zawsze mi sie ...

źródło: IMG_4046

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tomaszek00: też tak pamiętam dzieciństwo. I też co roku próbuje zrobić powrót.

I zawsze się zawodze. Gazety drukowane to dno totalne.

Ale kaczor donald nadal jest i świderki są więc coś tam z dziecinstwa zostało.
  • Odpowiedz
@booolooo: wybrzeże mamy piękne, ale nic poza tym. Pogoda jeszcze jakoś ujdzie, lecz Klientela z parawanami, buractwo palące fajki i nierzadko kiepujących w piasku razem z zakopywanymi butelkami po "piwelo", pampersami itp. po prostu niszczą urok Bałtyku.
  • Odpowiedz
W sumie czasem staram się nieco opalić, witamina D i te sprawy, ale mogę to robić na balkonie, w parku, po prostu albo w weekend.
Nawet w Meksyku poszedłem się opalać tylko raz na godzinkę a to i z tego powodu, że w okolicy wszystko już miałem zwiedzone.
  • Odpowiedz
Jestem nad morzem i przed chwilą rozmawiałem sobie z typem z jednej ze smażalni ryb. Swoją drogą mojej ulubionej, uważam, że akurat robią tam super żarcie. Typ mówi, że tak słabego sezonu nie pamięta. Faktycznie rozglądam się na lewo prawo ludzi jak na lekarstwo, ale na plaży bydełka, aż czarno. Mówiąc w skrócie ludzie są ale nie jedzą w restauracjach. I powiem wam jak ja to widzę ze swojej perspektywy, dlaczego tak
  • 64
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wpadłem na genialny pomysł i przemierzyłem stalowym dyliżansem przez całą polskie. Z południa na północ.
Wysiadam z pociągu 7 rano, bo oczywiście opóźnienia etc i od razu zmierzam w kierunku plaży, choć pogoda była paskudna, to jeszcze nie padało.
Spaceruję sobie z rana wzdłuż brzegu i nagle moim oczom ukazuje się budowla z piasku. Nie jakieś dziecięce babki z piasku, ale przemyślana konstrukcja, która przetrwała nocne ulewy i prawdopodobnie dzisiejsze też. Patrzcie
Zirds - Wpadłem na genialny pomysł i przemierzyłem stalowym dyliżansem przez całą pol...

źródło: image_picker_1DCA7F50-180A-4789-A16D-EB0BE42691E9-85915-00001564EB9D7FC9

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach