Co robi oszołom religijny jak mu się kulturalnie udowodni, że żyje w błędzie? Kończy rozmowę dodając Cię na czarno.
@greg_uk myślał, że jest wybrańcem i ma moc nawracania, ale po rozmowie ze mną widocznie zobaczył kim jest tak na prawdę i zwątpił. Poziom jego wyparcia sprawił, że mnie zablokował.
Wiadomość do Ciebie kolego:
Słabe to było. Żyj sobie tam jak chcesz, ale nie przekonuj mądrzejszych od siebie do swojej głupoty.

Wiem,
kidi1 - Co robi oszołom religijny jak mu się kulturalnie udowodni, że żyje w błędzie?...

źródło: obraz

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@kidi1: @KitchenBanana :

To jest tekst, który napisał ten schizofrenik. Napisał go sam z siebie w wiadomości prywatnej. Nigdy nic do niego nie napisałem pierwszy:

"Też kiedyś byłem sceptykiem i na wszystko chciałem mieć niezbity, mierzalny, naukowy dowód. Zwłaszcza w przypadku religii. Gdy miałem 23/24 lata, to byłem agnostykiem (nie mówiłem, że Boga nie ma, ale nie wierzyłem w to, że Bóg osobowy istnieje) i gdyby wtedy ktoś mi powiedział, że
  • Odpowiedz
@n_____S: Mam szczerą nadzieję, że nic tam nie ma. Tak jak nie pamiętam niczego i nie czułem nic przed pojawieniem się na tym świecie, tak samo chcę nie istnieć po śmierci
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dr3vil: agnostyków to nie lubię, bo to takie inteligenciki. Ja pytam czy ktoś jest wierzącym czy nie, a on mi mówi, że jest agnostykiem. A ja mówię chłopie, ja nie o to pytam. Ja pytam czy wierzysz czy nie, a nie o twoją opinię na temat tego czy da się udowodnić istnienie boga czy nie.

Każdy jest agnostykiem. I wierzący i ateista. Bo nikt nie jest w stanie udowodnić istnienia
  • Odpowiedz
Ateista nie wierzy że bóg nie istnieje, tylko to wie.


@dr3vil: nie każdy, a jedynie tzw "twardy" ateista, można być ateistą a uważać że nie ma powodów by sądzić że bóg istnieje

To musisz otworzyć pudełko, żeby potwierdzić, że go tam nie ma. Jeśli tego nie zrobisz, to jedynie wierzysz, że go tam nie ma. Bóg ze względu na swoje przymioty nie jest weryfikowalny. Nie da się sprawdzić, że go nie
  • Odpowiedz
@czasnawybory666: ciekawostką jest, że piloci doświadczający G-force albo niedotlenienia mózgu, albo nagłego hamowania i przyspieszania - prowadzą do doznań takich jak jest opisywana śmierć kliniczna, "podróże astralne" albo psychodeliczne tripy po DMT.
  • Odpowiedz
ciekawe jakie wyjasnienie gimboateisci macie na cud słońca w fatimie który widziało i potwiedziło kilkadziesiąt tysiecy ludzi. Co, zbiorowa halucynacja albo udar cieplny? XD #ateizm
j.....a - ciekawe jakie wyjasnienie gimboateisci macie na cud słońca w fatimie który ...

źródło: image

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy w kontekście świeckich poglądów znaczenie wyrazu "humanistyczne" nie jest czasem nadużywane?

Tzn.: bycie ateistą/agnostykiem nie ma związku z zacięciem do humanistyki, uhonorowaniem tytułem ani z działalnością dobroczynną. A mimo to np. z artykułów o krajach gdzie ateiści/agnostycy są prześladowani i wzbudzają kontrowersje wynika, iż wciąż pod humanistycznością tak jakby ukrywa się światopogląd w publicznych wystąpieniach.

#rozkminy #filozofia #ateizm #agnostycyzm
wygolonylibek-97 - Czy w kontekście świeckich poglądów znaczenie wyrazu "humanistyczn...

źródło: Humanist-Society-Celebrancy-Certificate-expires-4-30-21-1024x796

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wygolony_libek-97: Wypowiedź z perspektywy domorosłego fana filozofii:

Chyba nie ma takiego terminu w filozofii, który byłby ściśle i tak samo rozumiany przez wszystkich i przez całą historię.

"Humanizm", "humanistyczność", to po prostu pojęcia wieloznaczne, parasol na wiele odłamów, które coś łączy, zmieniające znaczenie na przestrzeni dziejów i w dodatku próbujące być zawłaszczane przez różne nurty. Bo raczej wszyscy zgadzają się, że racjonalizm i dążenie do prawdy jest fundamentem humanizmu, ale religijni humaniści
  • Odpowiedz
@wygolony_libek-97: Może to kwestia jakichś lokalnych zwyczajów językowych, ale właściwe w ogóle nie spotykam się z określeniem "humanista" na kogoś, kto zajmuje się literaturą. Raczej określają się literaturoznawcami.

O wiele częściej spotykam się z tym określeniem względem właśnie humanizmu filozoficznego.

Racjonalizm to jednak znacznie węższe pojęcie od humanizmu, a "Człowiek Renesansu" brzmi z kolei bardzo pretensjonalnie. "Łebski"... Słabe na okładkę biografii... No właśnie - humanisty.

Ale to tylko terminy.
  • Odpowiedz
skoro i tak wygrałem to ujawniam jedną z wielu kart, które mam dalej w talii. nie mieliście najmniejszych szans od samiuśkiego początku

podejrzewam u siebie następujący syndrom:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Syndrom_Atlasa

Osoby z syndromem Atlasa budują wokół siebie sieć zależności, zniewalają innych swoja opiekuńczością, tworzą (często niechciane) zobowiązania. Ich poświęcenie nie jest bezinteresowne, stanowi formę przekupstwa – w zamian oczekują przywiązania i potwierdzenia swojej ważności
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach