Wyjaśni mi ktoś, czemu podczas odpustów wokół kościoła pełno jest wszelkiego rodzaju kramarzy sprzedających słodycze, medaliki, zabawki itp. Przecież jest to jasno potępione w Biblii, a jednak kler wyraża na to zgodę.
Zainteresowało mnie to jako ateistę, ale znając życie pewnie ten fragment nie jest dosłowny, albo dotyczy tylko wnętrza kościoła. ( ͡° ͜ʖ ͡°)


"Jezus… w świątyni napotkał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni


@SirKacperos: Jezus taki miłosierny :O

wpadło mi do głowy, weź taki bicz sobie skołuj i powypędzaj ich cytując ten fragment "Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu mego Ojca targowiska." hahahaha
  • Odpowiedz
Ciekawi mnie jaki % ateistów itp, ale można to kryterium przyłożyć do wielu aspektów życia (np płaskoziemców o których mówił SciFun) byłaby zdolna do kompletnej zmiany swojego światopoglądu i przyjęcia wszystkich przykrych konsekwencji przyznania się do błędu przed sobą i otoczeniem. Ludzie często przy codziennych pierdołach nie potrafią się przyznać do błędu a co dopiero na polach na których walczą już kilka, kilkanaście lat obudowując się w swojej twierdzy efektu potwierdzenia.
#
AdrianV91 - Ciekawi mnie jaki % ateistów itp, ale można to kryterium przyłożyć do wie...

źródło: comment_xK3yZ2eiSafFv24eClQBAAFOrA2aHKQp.jpg

Pobierz
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 7
@AdrianV91 A co dopiero mówić o chrześcijanach, którzy innym wmawiają swoje racje od ponad 2000 tysięcy lat. Albo takich Żydach, co wmawiają swoje racje jeszcze dłużej od chrześcijan... ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Jak tam niewidoczny przyjaciel, coś podpowiada w tej kwestii?
  • Odpowiedz
@majsterV2: Co do słynnej " niewidzialnej ręki wolnego rynku", to sam Adam Smith rozumiał to inaczej niż obecnie przedstawia się to w neoliberalnych teoriach ekonomicznych.
W swoim dziele "Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów" pisał on:

"Ponieważ zaś każdy człowiek stara się, jak tylko może, aby użyć swego kapitału w wytwórczości krajowej oraz tak pokierować tą wytwórczością, ażeby
jej produkt posiadał możliwie największą wartość, przeto każdy człowiek pracuje z
konieczności nad tym, by dochód społeczny był jak największy. Co prawda, nie
  • Odpowiedz
@majsterV2: A jeśli chodzi o Marksizm, to od lat dziewięćdziesiątych stracił on na zainteresowaniu, a nowe stulecie tylko petryfikuje dominację w publicznej świadomości Thatcher'owskiego sloganu TINA( there is no alternative- nie ma alternatywy dla światowej gospodarki rynkowej). Więc niema mowy obecnie o "szerzeniu się marksizmu" a raczej o próbie zepchnięcia go w niebyt. Dzieje się tak dlatego, że cała machina medialna oraz system edukacyjny w państwach kapitalistycznych przez dziesięciolecia wtłaczał
  • Odpowiedz
  • 12
Mieliście sytuację w której chcecie zawrzeć związek małżeński, ale tylko cywilny, bo nie jesteście wierzący, a wasza rodzina a i owszem, jeszcze jak? Co wtedy? Jak nie ulec presji ale i nie skłócić ze sobą rodziny? Ostatnio o tym myślałam i bardzo się tego boję. Moi rodzice to fanatycy, podejrzewam że rozważaliby zaprzestanie kontaktu ze mną z tego powodu. Mama w ogóle nie przyjmuje do wiadomości czegoś takiego że ja w Boga
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@szzzzzz: Rodzina to mąż i żona, którzy będą żyć ze sobą do końca, a nie kontrolująca matka z ojcem, którzy już z Tobą żyć nie będą. Postaw się, jesteś dorosła. Przegryzą to w końcu, a jak nie i tylko dlatego przestaniesz być ich córką? W ogóle bym nie szanował takiego rodzica, jak nie szanuje mnie. Tak to się robi. I w dupie mam dyplomację.

Sorry za te emocje, ale w-----a
  • Odpowiedz
https://www.wykop.pl/wpis/33860967/nic-sie-nie-dzieje-nuda-czas-wiec-na-bekazkatoli-i/
Wchodzę w gorące i znowu widzę @lakukaracza_ "wyśmiewającego" tych "popieprzonych katoli" co zadają pytania czy popełnili grzech uprawiając s--s z wibratorem. Zastanawia mnie tylko co w takim razie musi mieć w głowie ktoś kto jest ateistą i religia go nie interesuje ale w wolny i słoneczny dzień zamiast spędzić czas z rodziną czy pojechać gdzieś czy zrobić cokolwiek innego fajnego woli siedzieć na katolickim forum i wyszukiwać wpisy jakichś nołnejmów
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@milyczlowiek1: lol, przecież @lakukaracza_ to dumny gimboateista ( ͡° ͜ʖ ͡°)

pozwolę sobie przypomnieć jego wpis :


Gimboateista - najwyższa możliwa forma ateizmu, wyśmiewa każdego niezależnie czy wierzy w allaha, jezuska czy wróżkę zębatkę i św mikołaja. Nie odwodzi nikogo od jego durnych wierzeń bo nie da się prowadzić dyskusji z kimś, kto rozmawia z krasnoludkami albo uważa się za Napoleona. Nie udowadnia nieistnienia boga bo wie, że udowadnianie niebytu jest błędem logicznym za który wyleciałby na pierwszym roku logiki. Nie wdaje się w polemikę z wierzącymi bo wie co to sofistyka i gardzi nią. Nie boi się krytyki ludzi z IQ mniejszym od swojego, więc ich opinię ma głęboko
  • Odpowiedz
Ateizm traktowany jest jak wirus w krwiobiegu pełnym "zdrowych" wierzących. Organizm żyje sobie normalnie, "zdrowe" katolickie krwinki pełne optymizmu przekonane są o nieomylności swojej religii, gdy nagle wśród nich pojawia się intruz, zwany "ateistą". Jeden ateista samą swoją obecnością potrafi podkopać cały światopogląd wierzących, bo ci nie rozumieją, jak można nie wyznawać tych samych wartości, co oni. Ziarno niepewności zasiane. Trzeba chronić hermetyczną społeczność, aby inne poglądy nie rozprzestrzeniały się i nie
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie mogę z młodych ludzi, którzy w XXI wieku zapisują się do ministrantów i chodzą do tej obłudy zwanej kościołem dzień w dzień, a najlepiej jak jeszcze zaczną czepiać się ateistów że nie chodzą do kościoła. Trzeba nie mieć mózgu, żeby wierzyć w te kłamstwa w 2018 roku
#ateizm #bekazpodludzi #zalesie #katolicyzm
#gimboateizm
  • 39
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Szanowni koledzy spod tagu #ateizm
Jeśli ktoś ma nieco czasu i chęci pod ręką, to polecam wypróbowanie następującego pomysłu:

Jak wiadomo islam jest ideologią wyjątkowo wspierającą rozwój nauki.
Europa bez niego byłaby zupełnie innym, uwstecznionym miejscem.
Jest oczywistością że to jedynie dzięki wierze w Allacha, a nie pomimo, owi naukowcy dokonali swoich wspaniałych odkryć.
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Cepion:
Szczerze to trzymam kciuki za taką inicjatywę, z chęcią bym poczytał coś o arabskich naukowcach :)

Nie raz już padł ten pomysł i za każdym razem podkreślaliśmy, że nic nie mamy przeciwko a nawet popieramy :)

Cel mojego tagu #naukowcywiary określiłem w pierwszym poście - nie ma on na celu promowania rzekomej supremacji "katolstwa" jak to się nam próbuje zarzucić tylko chcemy pokazać, że wśród naukowców i wynalazców którzy popchnęli nasz świat do przodu było i jest wielu
  • Odpowiedz
Tak się zastanawiałem ostatnio nad sytuacją kościoła katolickiego i moim zdanie nie jest ona zbyt ciekawa. Kościół ma tak na prawdę dwa wyjścia
1. Pozostać przy swoich przestarzałych zasadach i dogmatach, co spowoduje duży odpływ niezbyt radykalnych wiernych, ale zatrzyma konserwy, które cenią sobie stałość wartości i zasad, jakkolwiek głupie by nie były.
2. Dokonać radykalnej transformacji przede wszystkim na poziomie metafizyki i mitologii, bo ona po prostu co raz to bardziej nie przystaje do obecnego świata.
O ile można zatrzymać zasady i jakoś je uzasadnić (zakaz homo, aborcji, promiskuityzmu i bardziej oczywistych rzeczy typu mordowania) o tyle wiara w to że dziewica urodziła mesjasza, który jest synem bożym który został zesłany przez boga aby został ukatrupiony przez kondominium rzymsko-greckie pod faryzejskim zarządem powierniczym aby przebłagać samego siebie jest po prostu dziecinna.
Jak się zajrzy do biblii to wygląda to po prostu jak księga prymitywnych bajek pustynnych nomadów. Trzeba się na prawdę nagimnastykować aby nie interpretować tego dosłownie i pomijać te głupoty i doszukiwać się większej głebi w tym.

No

Co powinien zrobić kościół aby przetrwać?

  • Nic. Zostać przy starych wierzeniach 16.5% (18)
  • Zreformować zasady moralne, zostawić metafizykę 13.8% (15)
  • Zostawić zasady, wywalić metafizykę 0.9% (1)
  • Zmienić zasady, wywalić metafizykę 6.4% (7)
  • Bez znaczenia, i tak wkrótce przestanie istnieć 62.4% (68)

Oddanych głosów: 109

  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PiSbolszewia to nie jest nowa sytuacja. Benedykt XVI kilkadziesiąt lat temu (!) pisał, że w niedalekiej przyszłości jedyną drogą dla KK będzie utrata pozycji Kościoła w świecie i redukcja do małych, rozproszonych, ale ugruntowanych i gorliwych wierzących, którzy swoim życiem stopniowo będą przyciągać ludzi z powrotem. I to jest jedyna możliwość na zachowanie tożsamości Kościoła, rezygnacja z czegokolwiek stworzy pozory niestabilności i niewiarygodności, a to nie przyciągnie ludzi do Boga i
  • Odpowiedz
Tak czy inaczej myślę, że nie jesteśmy jakimś wyjątkowym pokoleniem, przez 2 tys lat istnienia Kościoła zdarzały się większe kryzysy, nawet schizmy, a jednak KK przetrwał - i to się nie zmieni.


@sphinxxx: Wątpię by zdarzały się większe kryzysy, ostatnio ktoś wrzucał statystyki, ilość ateistów wśród młodzieży w krótkim czasie wzrosła z 13% do 40%... Kiedyś kościół mógł do tego zapobiegać nawróceniom na inne religie poprzez p-----c. Teraz nie. Do
  • Odpowiedz
Zagwozdki filozoficzne odc. 1 #zagwozdkifilozoficzne

Będę prezentował pod tym tytułem krótkie wpisy na temat różnych filozoficznych zagadnień bądź samych filozofów. Oczywiście wszystko w bardzo przystępnej formie i bez zbędnego przeciągania. Krótko mówiąc #filozofiadlajanuszy. Zapraszam.

Okej, lecimy z pierwszym tematem, który chcę poruszyć, a będzie to...
budep - Zagwozdki filozoficzne odc. 1 #zagwozdkifilozoficzne

Będę prezentował pod ...

źródło: comment_a4zhLSfzQJK9c1XALzhXrOR5SQcPr05b.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@budep: Na czym się opierałeś, pisząc to? Pytam, bowiem Kant odnosił się do argumentu Kartezjusza, nie dowodu Anzelma i prawdopodobnie tego drugiego nawet nie znał, zaś jego krytyka oparta została na odrzuceniu predykatywnej natury istnienia oraz odrzuceniu poglądu, jakoby istniały egzystencjalne sądy analityczne. Problem w tym, że ciężko to odnieść do argumentu Anzelma, bo nic nie wskazuje na to, by miał on Bóg istnieje za zdanie analityczne.
  • Odpowiedz
@budep: Tyle tylko, że to już nie skrót, a istotna nierzetelność. Natura argumentu kartezjańskiego była podobna o to tylko, że oba dowody miały charakter aprioryczny. Kartezjusz wprost zakłada, że istnienie jest predykatem, argumentu Anzelma można bronić nawet wtedy, gdy odrzucimy takowe założenie, albowiem tam kluczowa przesłanka stwierdza, iż istnienie realne jest większe od myślowego. Tak czy siak, we wpisie źle opisałeś samą krytykę. Nie o ograniczoność doświadczenia chodziło, bo przecież
  • Odpowiedz
Pewnie niektórzy z was pamiętają jak w święta pisałem o tym że stary znowu robi dymy w domu i całe święta były spędzone w nerwicy.
Przedwczoraj uległo to zmianie, ojciec poszedł do kolejnego dentysty skarżąc się na to że wzzystkie zęby go bolą wyjątkowo perfidnie (wcześniej też go bolały).
Okazało się że miał alergię na materiał z którego miał plomby, zaś problemy z zębami miał od tego że kiedyś do farb dodawali
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach