@robert5502:
Nie da się porównać armii Układu Warszawskiego przygotowywanej pod pełnoskalowy konflikt w czasach zimnej wojny do współczesnej, zawodowej armii NATO. Sowieci mieli choćby dedykowane bazy paliwowe na naszym terenie, z własnymi rurociągami.
Takiej skali nie było ani przedtem ani potem.
Dzisiaj teoretycznie pewnie da się w godzinę wysłać jakieś jednostki ale o wiele mniejsze. A nie do apokaliptycznego uderzenia pancernego które przejedzie po spalonych polach, wsiach i miastach.
  • Odpowiedz
@robert5502: Masz rózny stopień ukompletowania Brygad (wtedy Dywizji), za PRL była armia z poboru, dzisiaj de facto też jest, więc pisanie że była norma o wyjeździe w czasie 1 godziny z koszar to nieprawda. Były jednostki ukompletowane w wysokim stopniu ale były też skadrowane.

Obecne stany Brygad WL wahają się od 80 do 30%. Te najlepiej ukompletowane są w stanie podjąć działania szybko (z wydzielonymi pododdziałami pewnie wystawianymi w czasie
  • Odpowiedz
@Fushnikov: możliwe, ja miałem spine z przełożonymi to mnie na przepustke z wypizdowa wypuszczali w momencie, jak mi odjechał ostatni transport publiczny, wiedzieli ze z niego korzystam, bo im dawałem kwity do zwrotu kasy xD
  • Odpowiedz