Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lubaxd Masa ludzi posiada dzieci mimo, że nie powinna ich mieć.

Schemat który przedstawiłeś, to typowe dziedzieczenie biedy. Z dużym prawdopodobieństwem dziecko powieli błędy matki.

Upośledzone kobiety często są zalewane przez patusów liczących na szybki numer i "spuszczenie z kija".
  • Odpowiedz
@lubaxd: i dlatego jestem za przymusową sterylizacją wszystkich ludzi którzy są upośledzeni, żeby się nie rozmnażały i nie powielały swoich z-------h genów i nie psuły tym samym gatunku. Niestety większość nie podziela moich poglądów i coś tam o Adolfie marudzi ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
Jako, że odbywam już drugą dążącą donikąd dyskusję z @Klusiu_ o antynatalizmie, postanowiłem zorganizować trochę swoje obserwacje na temat tej propozycji filozoficznej. Jestem ciekaw co ma do powiedzenia na nie tag i będzie to dobre odniesienie na przyszłość, żeby takie dyskusje uprościć. Oto najważniejsze punkty:

1. Antynatalizm nie wyeliminował i nie wyeliminuje ani sekundy cierpienia. Wyłącznie pomoc komuś, kto cierpi lub ma realny potencjał cierpieć może wyeliminować cierpienie. Cierpienie, które nie ma
  • 67
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wap30: 1. Antynatalizm nie usuwa cierpienia, ponieważ nie można usunąć czegoś czego nie ma, lecz zapobiega on jego wystąpieniu. Antynatalizm uniemożliwia by potencjalne cierpienie zaistniało.
Np. jeśli lekarz zapobiegnie nowotworowi, to go nie usunął, lecz uniemożliwił jego powstanie.

...................................................
2. Antynatalizm może zapobiec powstawaniu nieszczęścia. Jeśli uniemożliwisz komuś złamania sobie ręki to nie wyleczysz bólu z złamania, ale za to uniemożliwiasz aby ból w ogóle
  • Odpowiedz
1. Antynatalizm nie wyeliminował i nie wyeliminuje ani sekundy cierpienia. Wyłącznie pomoc komuś, kto cierpi lub ma realny potencjał cierpieć może wyeliminować cierpienie. Cierpienie, które nie ma wobec kogo zaistnieć nie może zostać wyeliminowane, bo warunkiem koniecznym do takiej możliwości jest jego potencjalna bezpośrednia materializacja.


@Wap30: Całkowite nieporozumienie. Twierdzisz, że cierpienie musi zaistnieć, żeby mogło zostać wyeliminowane. To tak, jakbyś mówił, że pożar musi wybuchnąć, by go gasić. Tymczasem pożarom się
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Nigdy nie chciałbym mieć dzieci, ale ciekawi mnie czemu inni z #antynatalizm też nie chcą, poza typowym argumentem, że życie to jeden wielki weltschmerz. Pewnie wyjdę na jakiegoś zwolennika eugeniki i #blackpill (mimo że mam partnerkę), ale w moim przypadku myślę sobie tak:

- zarówno ja, jak i moja partnerka, choć sami nie jesteśmy rudzi, to mamy w rodzinie rudych więc jest ryzyko xD (temat
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 0
refleksyjny-realista-11: @JonaszSynGrazyny: i inni

Wszystko przez te psychiczne zniszczenie, wgrane oprogramowanie łopaty do wiertarki i stąd teraz wasze rozterki, normalnie wiertarka nie zastanawia się że gdyby była łopatą to by nie mogła wiercić tylko sobie wierci i umiera śmiercią wiertarki, gdybyś żył bez rozbudzonych lęków i zaufał pierwotnemu instynktowi to nic by cię nie ruszało nawet śmierć, człowiek różni się tym od zwierząt że nauczył się archiwizować dane
  • Odpowiedz
Wypowiedzi natalistów jako żywo przypominają mi jakieś mowy religijne lub Gądki speców od mln.

Poziom ogólności i pozytywnego projektowana rzeczywistości jest tak wielki że robi się z tego niestrawna papka.

Karmi się ludzi taką papką a później okazuje się że w sytuacji doświadczania realnego problemu (choroby. Wojna. Śmierć. Pieniądze. Problemy w życiu osobistym) nikt nie ma właściwego rozwiazania i serwuje się odpowiedzi typu:

"Nikt
galek - Wypowiedzi natalistów jako żywo przypominają mi jakieś mowy religijne lub Gąd...

źródło: temp_file5401830065726070184

Pobierz
  • 70
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@galek: No jest to takie poetyckie, romantyzowanie życia powiedziałbym i nic dziwnego że idzie to w tą stronę bo ciężko znaleźć sensowne argumenty za robieniem dzieci
  • Odpowiedz
Jestem ciekawa, jakie jest prawdziwe źródło Twoich poglądów. Żyjemy teraz w najlepszych warunkach, jakie kiedykolwiek istniały w naszym kręgu kulturowym. Śmierć i cierpienie są nieodłącznymi elementami życia. Obecnie prawie każdy chce od tego uciec, od odpowiedzialności, od konsekwencji działań. Od samego życia. Życie jest rzadkim zjawiskiem we wszechświecie i jest wartością. Ono ma zawsze potencjał, daje szanse i okazje. To od nas zależy, czy je wykorzystamy, czy się poddamy. Są przeróżne perspektywy
  • Odpowiedz
Czy spotkaliście się z postawą osoby która otwarcie przyznaje że posiadanie dzieci jest egoistyczne a mimo tego chce je mieć?

#antynatalizm
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jonasz68: Nie taguj tego #antynatalizm, bo z antynatalizmem to nic wspólnego nie ma. Antynatalizm jest przeciwny prokreacji w każdych warunkach, a ty piszesz o blackpillu i marzeniu spłodzenia nowych niewolników.
  • Odpowiedz
~ Co takiego się stanie jak gatunek nie przetrwa? Kto na tym straci?


Gatunek.


@Nowystaryziel: Gatunek to tylko pojęcie w słowniku opisujące grupę zbędnie zaistniałych organizmów. Coś takiego nie ma nic wspólnego ze zdolnością odczuwania odpowiedzialną za doświadczanie straty. Taka zdolność dotyczy jedynie indywidualnych organizmów stanowiących czujące istoty żywe, które mogą odczuwać ubytki czegoś w trakcie wymuszonej egzystencji. Do zniknięcia grupy organizmów dochodzi po nieuchronnym zakończeniu ich wszystkich indywidualnych
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Kilka lat temu czytałem/widziałem artykuł, gdzie podali że w przeszłości zbadano parę tysięcy młodych osób z różnych kultur, po czym po iluś latach sprawdzono jak sobie radzą w życiu i okazało się że wszędzie generalnie występowała korelacja między sukcesem/szczęściem a prawidłowością wychowania przez rodziców, tzn. statystyczna tendencja: im lepsze były relacje z rodzicami oraz poprawniejsze wychowanie, tym lepsze/szczęśliwsze przyszłe życie.
[Nie pamiętam już czy to chodziło o większy sukces
  • Odpowiedz