#wakacje #dzieci #antynatalizm
Niedawno wróciłem z wczasów. Z dzieckiem.
Zapewniam, że trzymałem syna z daleka od baru (żeby nie przeszkadzał ludziom, którzy chcą normalnie w spokoju pić), z daleka od "dużego" basenu (żeby nie wpadł i nie przeszkadzał ludziom, którzy chcą popływać albo posmażyć się na leżaku. Staram się, żeby był dobrze wychowany i w restauracji siedział cicho na swoim miejscu i nikomu nie bruździł.
Ale powiedzcie mi,
Niedawno wróciłem z wczasów. Z dzieckiem.
Zapewniam, że trzymałem syna z daleka od baru (żeby nie przeszkadzał ludziom, którzy chcą normalnie w spokoju pić), z daleka od "dużego" basenu (żeby nie wpadł i nie przeszkadzał ludziom, którzy chcą popływać albo posmażyć się na leżaku. Staram się, żeby był dobrze wychowany i w restauracji siedział cicho na swoim miejscu i nikomu nie bruździł.
Ale powiedzcie mi,













Los szachownicą dni i nocy włada,
Gdzie w partii rola pionków nam przypada,
Które się wodzi, zbiera i ubija
I znów kolejno w pudełku układa.
źródło: comment_yH63GCue6QjKh7kL4WgK6xR7ZSE8XHpy.jpg
Pobierz