@pococimojlogin: Przecież urodzenie takiego dziecka to egoizm w czystej postaci. Nie zrobi samodzielnie nic, warzywo, nie dość że sam się męczy nie mając nic radości z życia to wszyscy dookoła też się męczą.
  • Odpowiedz
Posiadanie dzieci zmniejsza radość z życia

Kiedy pojawiło się dziecko, tylko co trzeci badany nadal czuł się szczęśliwy. Cała reszta przyznawała, że ich zadowolenie z życia znacznie osłabło w ciągu pierwszego i drugiego roku po przyjściu na świat potomka. Spadek na "skali szczęśliwości" wyniósł średnio 1,4. To sporo, jeśli zestawi się to z innymi badaniami, prowadzonymi tą samą metodą. I tak np. rozwód to spadek o 0,6, strata pracy, a śmierć partnera
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Fajowy_Nick: ok, będę dodawał czasem ale pewnie obserwujący antynatalizm obserwują tez schopenchauer a nie wszyscy schopenchauer obserwują tez antynatalizm. W sumie nie wiem. Biorę przykład z siebie z przeszłość
  • Odpowiedz
#antynatalizm

Nasze narodziny i śmierć są jednością. Nie ma jednego bez drugiego. To trochę zabawne, gdy się widzi, jak wobec śmierci ludzie są zapłakani i smutni, a wobec narodzin - szczęśliwi i zachwyceni. To ułuda. Jeżeli naprawdę chcesz płakać, to lepiej rób to, gdy ktoś się rodzi. Płacz u źródła, gdyż jeśli nie byłoby narodzin, to nie byłoby śmierci.

Ajahn Chah Subhatto -- No Ajahn Chah, 1994
(tłum. Tomasz Dudek)
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Filozofia, czyli umiłowanie mądrości, najczęściej przejawia się w zadawaniu pytań, sceptycyzmie, podważaniu każdej wypowiadanej tezy w celu jak najlepszego i najdokładniejszego racjonalnego dojścia do prawdy.

Jednak zawsze w zaawansowanym sceptycyzmie dochodzi się do pytań egzystencjalnych i zaczyna się cynicznie kontestować jakiekolwiek istnienie i działalność ludzi. Odkrywa się, że nic nie ma sensu, wszelkie wysiłki tych śmiesznych robaczków goniących za marzeniami są jedynie nieustannie podawanymi psychodelikami mającymi na celu zagłuszyć owe pytania podważające rzeczywistość. Tworzeniem iluzji w strachu przed bezsensem własnego końca, a więc i bezsensem obecnej własnej egzystencji.

Czy istnieje jakiś skuteczny sposób, nie będący oczywiście rozwiązaniem ostatecznym, czy nieustannym oszukiwaniem własnej świadomości substancjami psychoaktywnymi by odnaleźć satysfakcjonującą odpowiedź?

Czy
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mathiu-ban: @grzegorz-zielinski: @neib1: @Zawsze_Jest_Pora: Panowie, też dawniej, przez długi czas, miałem myśli takie jak wy - też otaczał mnie bezsens mojej egzystencji, a w zasadzie całej egzystencji naszej rasy i życia jako takiego. Jednak dużo później do mnie dotarło: zastanawianie się nad sensem istnienia "ja" mija się z celem. "Ja" jako coś namacalnego, stałego, mającego początek i koniec nie istnieje. To iluzja, halucynacja, mistyfikacja,
  • Odpowiedz
#antynatalizm

oto kajetan

Furii dostałem, czytając ten artykuł. Pozwolę sobie przekleić swój komentarz:

Krwa. Najgorsze jest to, że rodzice wiedzieli o chorobie, najprawdopodobniej. To jest to miłosierdzie? Skazać dzieciaka na śmierć po kilku miesiącach, a w gorszym wypadku na życie w cierpieniu przez lata?! K---A. "czasem sie uśmiecha"... J--------E. Rozumiecie to?! Z powodu swoich chorych fanaberii skazują biedną istotkę na zycie przepęłnione udręką. PSA wszyscy chcą traktować humanitarnie: "by sie
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

O matkach ćpających swe dzieci.
#antynatalizm #rozkminy #depresja lekko
Wracając z rajdu do Kebablandu, gdzie byłem tydzień, do środy, siedziałem w samochodzie i sluchałem sobie któregoś radia. Słyszę nagle jakieś p---------o o kochających matkach itd. wtem paniusia rzuca, że jest to wszystko bardzo mądrze zaplanowane przez naturę. Otóż matka, od spędzania z gówniakiem czasu (takim świeżym, różowym, gaworzącym), czuje się lepiej, ponieważ wydzielają jej się w mózgu hormony, odpowiadające za szczęście... Troche to smutne. Jeśli to prawda to nauka znów nas obdziera z tej naiwnej nadziei, że nasze nastroje i stany psychiczne, stosunki wobec czegoś to coś więcej niż jedynie suma przeważających reakcji chemicznych w naszym mózgu. Taka matka to w istocie n--------a, przez wiele miesiecy narkotyzująca się i mówiąca, że jest to jej miłość do bachora.

Może w umie całe nasze życia to w istocie pęd do narkotyków. Czynów, które dadzą nam "przyjemność" tzn. albo bezpośrednio nas odurzą, albo pobudzą w nas wydzielanie któregoś hormonu.

Może
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tei-nei: > i z ulgą uznać, że spełniło ie na tym świecie jakąś swoją rolę

Nie przeraża Cię to? Ten wewnętrzny głos przymusu, by wbrew logice i etyce zciągnąć na ten padół kolejnego człowieka i przystosować go do normalnego życia, tzn. sytuacji gdzie on ten krąg powtórzy.
  • Odpowiedz
@Dutch: @Piter232: Sęk w tym że śpiew po angielsku to celowe działanie. Tworzy to wraz z tekstem, teledyskiem czarny humor rodem z Rammstein oraz rodzi sporo absurdów. Till w formie. Zalecam dogłębną analizę tekstu bo teksty Tilla mają drugie,trzecie i nieraz czwarte dno ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
#antynatalizm #celine #cytaty

"Od tylu wieków można widzieć, jak zwierzątka naszego gatunku rodzą się, mozolą i zdychają, a przecież nie przydarza im się nigdy nic bardziej niezwykłego aniżeli bezustanne i beznadziejne szamotanie się w czymś, z czym inne zwierzątka już dawno sobie dały spokój. A przecież powinniśmy byli zrozumieć już jakiś czas temu, o co właściwie w tym wszystkim chodzi. Bezkresne masy, całe tabuny niepotrzebnych istot,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#antynatalizm #cioran

"Byłem sam na tym cmentarzu dominującym nad wsią, gdy weszła tam kobieta w ciąży. Wyszedłem natychmiast, żeby nie musieć patrzeć z bliska na tę nosicielkę trupa ani medytować nad kontrastem między wystającym brzuchem i zapadłymi grobami, między fałszywą obietnicą a kresem wszelkich obietnic."

~Emil Cioran
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach