"Bardzo ciekawe, że czasem poruszanie kwestii etyki prokreacyjnej jest uznawane za okrutne i nieludzkie, tak, jakby było oznaką odtrącania nienarodzonych dzieci, pewnym rodzajem niechęci do nich. To całkowite deformowanie intencji etycznej refleksji nad prokreacją. Wręcz przeciwnie, ta refleksja jest motywowana głęboką troską o potencjalne dzieci, jest związana z tym, że ich pojawienie się jest dla nich ryzykiem, będącym konsekwencją bezmyślnego, ograniczającego i agresywnego działania wobec tych
jeśli jakiś bóg istnieje to jest chorym p-----m, a nie miłościwym ojcem
Dokładnie. Dlatego jeśli miałbym wierzyć (choć ten rozdział jest dla mnie raczej zamknięty) to mógłby być to tylko Bóg w wydaniu gnostyckim czyli Bóg obcy temu światu, który go nie stworzył i który nie jest wszechmocny (inaczej dawno by to sprzątnął).
Mirki pijcie ze mno kompot! Cudowny dzisiaj dzień, wstałem, ogarnąłem się poszedłem do pracy, niby dzień jak codzień, ale wracam do domu i dowiedziałem się właśnie, że moja dziewczyna nie jest w ciąży, ja nie mam żadnych dzieci i nie zapowiada się bym je miał. A zdjęcie wziąłem z neta ( ͡°͜ʖ͡°) Życie jest cudowne!
Marjam Blum wystawiała gołe dzieci na mróz, by jak najszybciej zrobić z nich anioły. Julia Sałdakowa oporne poiła odwarem z maku. Lea Münz nie chciała czekać. Gdy nie dawano jej pieniędzy, wpychała niemowlętom szmaty do ust. Dla pewności: wypełnione szpilkami.
@nika_blue: nie wiem czy jest sens nawet odpisywać. Natalizm jako stanowisko jest nie do obrony w dyskusji, gdyż nie wynika z przemyśleń, kierowania się logiką czy moralnością, a ze zwierzęcych instynktów. Nie da się tej dyskusji wygrać.
@nika_blue: tu nie ma za bardzo co się rozpisywać, bo ostatecznie cała dyskusja sprowadza się do tego:
1) istniejący ludzie posiadają potrzeby (jeśli ich nie zaspokoją, będą cierpieć) 2) nowi ludzie są w stanie w pewnym stopniu zaspokoić potrzeby istniejących ludzi
Według ciebie tworzenie nowych ludzi jest konieczne, by zaspokajać potrzeby już istniejących. @MPXD próbuje ci zwrócić uwagę na to, że ci obecnie istniejący mają potrzeby wymagające zaspokojenia wyłącznie
@lukasz27: Już widze janusza wąsa, który usłyszał by takie przemówienie - "Nie p-----l, tylko napijmy siem za uśmiech mojego wnuczusia, małego bombelka" xd
Polecam oglądnąć film Ludzie Dzieci (2006) co by się stało jeśli wszystkie kobiety z dnia na dzień stałyby się bezpłodne, ludzie straciliby sens życia. Oczywiście można się powstrzymać od rozmnażania ale nadal żyjecie w społeczeństwie, kiedy wszyscy by tak zrobili to mamy apokalipsę. #antynatalizm #film #takaprawda
@xeerxees: w tym filmie ludzie zostali pozbawieni mozliwości rozmnazania, a nie przyjęli antynatalizm dobrowolnie. W przypadku kiedy wszyscy by przyjęli antynatalizm dobrowolnie, to nie miałyby miejsca takie sceny jak w filmie
Nataliści często zarzucają nam że za bardzo skupiamy się na cierpieniu, albo inaczej skupiamy się tylko na cierpieniu. I po kilku już artykułach i filmikach stwierdzam że mają rację! Oczywiście nie w sensie w jakim im się wydaje XD
Większość osób zaczynających tłumaczyć komuś antynatalizm czy efilizm zaczyna od stwierdzenie że rodząc dzieci narażamy je na niepotrzebne cierpienie. Co jest oczywiście prawdą, ale naszły mnie takie rozkminy że jest to trochę albo niedopowiedzenie,
Dziecka nie naraża się na cierpienie, a daje mu szczęście życia.
Taki wysryw wymaga argumentacji, jak to nie narażasz na cierpienie? Nie ma ryzyka że zachoruję na raka albo urodzi się z porażeniem, ulegnie wypadkowi? I komu dajesz "szczęście życia"? Komuś, kto nie istnieje? ( ͡°͜ʖ͡°)
"Kiedy ktoś (włączając filozofów) broni pretensjonalnego piękna „posiadania dzieci”, odnosi się do przyjemności „patrzenia jak one dorastają”, wpierw dzieci, później młodzież, następnie osoby wchodzące w dorosłość, i w końcu niezależni dorośli (nie dotyczy to tylko ludzi bogatych, ale także, po części, tych uboższych). Dziwne jest jednak, że kiedy tacy ludzie mówią o dzieciach, nie wiadomo dlaczego na tym poprzestają i nigdy nie odnoszą się do ich umierania, starzenia i
Wyniki badań zdają się potwierdzać teorię o tym, że nie pary, które mają kłopoty, raczej nie powinny ratować swoich związków decyzją o powiększeniu rodziny.
"MV utrzymuje, że odrzucenie życia ma miejsce na późniejszych etapach, ale podczas narodzin, a nawet wcześniej, wszystko jest jego akceptacją. Ale czy tak jest?? Co można powiedzieć o krzyku, z którym dzieci się rodzą, o pierwotnym płaczu, pierwszym traumatycznym kontakcie (zajmował się tym Freud) ze światem? Czy krzyk dziecka nie jest już jego pierwszym filozoficzną opinią na temat świata? Dlaczego nie rodzi się śmiejąc lub przynajmniej spokojne? Kiedy dziecko
@suqmadiq2ama: no z pewnością xD przecież to jest decyzja jak zabić się czy się nie zabić i jednak większość osób wybiera to drugie, możesz uznać 15 lat życia jako trailer. Nawet według antynatalizmu to jest okrutne