@ChomikSon: cywilizacja śmierci są nataliści, którzy lubują się w rodzeniu deformacji a potem oglądaniu jak kona, albo trzymaniu w gównie staruszków i napawaniu się ich przedłużoną agonią.
Już nie wspominając że jedne narodziny = jeden zgon. I kto tu jest cywilizacja śmierci?
  • Odpowiedz
#antynatalizm #dzieci

Każdy ma prawo do szczęścia incelu, pewnie nawet dziewczyny za rękę nie trzymałeś, ja też tak kiedyś mówiłem że nie chce mieć dzieci ale jak andżela zaszła po pijaku to zmieniliśmy zdanie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Teraz już mieszkamy na swoim no i drugie by się przydało bo jak to tak jedno tylko, za 40 lat będzie hipoteka spłacona to pojedziemy na
suqmadiq2ama - #antynatalizm #dzieci 

Każdy ma prawo do szczęścia incelu, pewnie naw...

źródło: comment_UJ8MfduuSK2NkNcEVRXT4P6AlNg1JXuf.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Thomas_Szasz: " że nie można mieć innego spojrzenia na świat i problemy"
Yhym, pewnie dlatego od rana widziałem kilkanaście błagalnych apeli na FB i łańcuszki "bo dziecko chore ratunku, coś poszło nie tak :( " i klepsydrę 34 latka, który zmarł na raka + narzekania "ale jak tak młodo bóg go chciał" - to nie moje p---------e, tylko prostytutek życia.
  • Odpowiedz
  • 3
zainspirowany komentarzem @HAL__9000 wołam #antynatalizm ponownie do tablicy, aby wyjaśnił mi kilka nieścisłości

jak filozofia antynatalizmu może zostać uznana za obiektywną, skoro u jej podstaw stoi subiektywna moralność związana z poczuciem odczuwania cierpienia?

obiektywnie rzecz biorąc, cierpienie w mechanizmie ewolucyjnym życia nie ma absolutnie żadnego moralnego znaczenia, jest za to traktowane jedynie jako siła napędowa do poprawy warunków bytu poprzez unikanie owego cierpienia, a w efekcie umożliwienie dalszego skutecznego
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Oczywiście że cierpienie obiektywnie nie ma żadnego znaczenia. Proponuję jednak prosty eksperyment: wziąć młotek, p--------ć się z całej siły w palec, i jeszcze raz przemyśleć czy jest to istotne kryterium czy nie.
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 9
@seshh: Nic w naturze nie ma celu, po prostu tylko te mechanizmy które pomagają przeżyć i życie powielić się rozprzestrzeniają. Cierpienie dotychczas służyło życiu tak samo inteligencja. Ale skoro mamy mechanizm unikania cierpienia a dzięki inteligencji zdajemy sobie sprawę z faktu, że istnienie nie może się bez cierpienia obyć to logiczne jest pozbycie się istnienia. Być może to jest właśnie naturalny ostatni etap ewolucji, w którym kazde życie nabywszy odpowiedniej
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 18
@Meivels: ja się zawsze zastanawiam - ludzie to świadomy gatunek, ta samoświadomość to dar i przekleństwo. Umiemy myśleć abstrakcyjnie, dlaczego więc ulegamy tym instynktom jeśli wiemy, że świat jest pełen cierpienia, a my sami niszczymy tą planetę.
  • Odpowiedz
We wpisie link ocieplenie klimatu spierają się czy ich wnuki/dzieci przetrwają, czy nie.

Ty w ogóle jesteś świadomy w jakim punkcie jesteśmy, jeśli chodzi o scenariusz globalnego ocieplenia? I w jakiej p-----e będą Twoje dzieci i wnuki?


Dobrze że moje dzieci i wnuki są bezpieczne i nic im nie grozi xD
Nie ma to jak ich walka z problemami które sami stworzyli.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bazarnia: dla mnie najciekawsze jest to, że dziecioroby czyli ludzie, którzy powinni być najbardziej zaniepokojeni zmianami klimatu i tym jak świat będzie wyglądał za 10-20-50 lat i jaką przyszłość będą miały ich dzieci - albo twierdzą, że żadnych zmian klimatu nie ma albo mają sprawę totalnie w dupie, albo uważają że to jakiś wielki spisek przeciwko nim, utrudnianie życia biednym "normalnym" ludziom...

zaprzeczanie, ignorancja, przerzucanie winy, wyśmiewanie, powtarzanie bredni
najinteligentniejszy
  • Odpowiedz
Ja pierdo*le ten ped na ozenek i dzieci.
Rozowy ma dzisiaj urodziny, kazdy dzwoni i "dzidziusia zycze", kurla "dzidziusia". Jakos dziwnie z takimi rzeczami wyskakuja tylko ci ktorzy juz swoje dzieci maja i na codzien ciagle tylko gadaja jakie to p--------e jest macierzynswo.

Podobna sytuacja niedawno, kumpel, 35 lat, ledwie sie ozenil i juz w pierwszy dzien na poprawinach ze swoja malzonka nas nagabywuja ze musimy sie jak najszybciej ozenic, bo juz
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pyroxar: Zakładamy, że szczęście i cierpienie istnieją, co jest oczywiście prawdziwe. Zauważamy, że rodząc dzieci tworzysz potencjalne (choć w rzeczywistości gwarantowane) cierpienie, a więc ryzykujesz CZYIMŚ życiem. Logicznie patrząc nie masz prawa ryzykować czyimś życiem, możesz to robić swoim, ale nie cudzym. A więc nie masz prawa sprowadzać tutaj nowych istot.
Co ciekawe, ludzie uważają, że odbieranie życia to coś złego, ale z tworzeniem go nie mają problemów, tak jakby
  • Odpowiedz
I nie wpadliście jeszcze na to, ze rodząc też tworzysz szczęście? To w końcu uznajecie czy jednak nie? A może zależy, kto pyta xddd.


@biliard: oczywiście, że tworzysz potencjalne szczęście, jednak:
1. cierpienie jest gwarantowane
2. szczęście nie
3, najważniejsze: NIE MASZ PRAWA GRAĆ W RULETKĘ CZYIMŚ ŻYCIEM
  • Odpowiedz
@pyroxar: Nic nie zaorane, bo antynatalizm nie neguje tego, że ktoś może mieć udane życie.
Raczej uważa, że ryzyko powołania na swiat nieszczęśliwego bytu nie jest warte podejmowania. To tak jak z rzucaniem kostką gdzie 1 przegrywa. Natalista podejmie ryzyko i rzuci, antynatalista uważa, że gdy stawką jest cierpienie drugiego człowieka to nie rzucenie tą kostką to lepsza opcja.
  • Odpowiedz