wczoraj na posiadówce koleżanka lekarka (pediatra) sprzedała przykrą historię

jednym z jej pacjentów jest 8-miesięczne dziecko z już zdiagnozowaną lekooporną padaczką

w sumie nie byłoby nic w tym dziwnego, bo takie sytuacje się oczywiście zdarzają i są to smutne historie no chyba, że

  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Od dziesięciu lat w związku małżeńskim, znamy się od liceum. Zawsze byliśmy zgodni, że będziemy mieć dzieci i od ślubu się o to staraliśmy. Mąż jednak oświadczył mi kilka dni temu, że jest antynatalistą tak na prawdę to on nie chce mieć dzieci, że tak mu jest dobrze bo może grać na konsoli i ma czas na wypady na miasto z kolegami. Moje życie się załamało, jestem kłębkiem nerwów,
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 24
Ehh, dzisiaj mi znajoma mówi, co pracuje jako opiekunka, że dostała do opieki 80 letnią babcię z demencją. Jak dziecko, zapomina co chwila, trzeba jej po kilka razy powtarzać co i jak, organizować rozrywkę. Koleżanka mówi, że to jak kontakt z 4latkiem. Kolorowanki, książeczki, tłumaczenie jak dziecku co można a co nie. Najgorsze w tym jest to, że ta babka zwiedziła prawie cały świat, wspinała się po jakichś górach, ma pełno zdjęć
  • 52
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

to co osiągasz za życia warto przekazać dalej, by twoje pokolenie miało łatwiej w życiu. Ja od swoich dzieciaków niczego nie oczekuję, chcę tylko by miały lepszy start ode mnie i by mogły osiągnąć więcej.


@spacja_enter: jak nie zrobisz kolejnego pokolenia, to nie będzie mu potrzebne żadne ułatwianie życia za pomocą Twojego majątku.

Rozwiązywanie problemów, które samemu się stworzyło.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Czasami trafiam na wpisy mówiące o tym jak pojawienie się dziecka potrafi zmienić życie o 180 stopni.
Jesteśmy 10 lat po ślubie, od 5 staramy się o dziecko. Wiedziemy spokojne życie. Pieniądze, które przeznaczalibyśmy na bachorka, pchamy w siebie i swoje zainteresowania. Żyje nam się dobrze.
Z jednej strony, nie chciałbym aby ta sytuacja się zmieniła. Cenię sobie spokój, dobry sen i względną niezależność. Z drugiej mamy już swoje lata i
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ZakochanyKangur: Po pojawieniu dziecka na pewno będziecie mieć kryzys (niemowlak wykańcza psychicznie,a wręcz wypala związek), ale jeśli mieliście takie plany to lepiej nie odkładać tego o 10 lat bo im starsi tym bardziej zmęczeni będziecie rodzicielstwem. Jeśli mielibyście się rozstać przez to że jedna osoba chce dziecka druga to każdy rok zwłoki to tragedia dla tej pierwszej...

Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
  • Odpowiedz
Zawsze mnie śmieszy jak ktoś mówi: "założysz rodzinę to zobaczysz" albo "jak będziesz mieć dzieci to wtedy będziesz mieć wydatki".

Nie jestem #antynatalizm, nie obchodzi mnie czy ktoś planuje dzieci czy nie. Czy jak później je zrobi to w domu będzie patologia czy nie. Dzieci nie chce mieć, bo po pierwsze kosztują. Zarabiam średnio. Jako singiel wydaje o wiele mniej niż zarabiam, jakbym miał rodzinę to już byłoby gorzej. Wiadomo
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@derton778:

W pracy kobiety po 30 wyzywają mnie od "Piotrusia Pana", ciągle gadają o dzieciach. Samotne matki jeszcze gorzej, jakby to los je poszkodowal, a nie one same swoimi decyzjami.

Klasyka, ludzi piecze że ktoś ma lepiej, i są świadomi, że podjęli złe decyzje to robią wszystko by innym życie obrzydzić i ściągnąć ich na swoją drogę porażki. Jak w tym kawale o Polakach gotujących się w kotle w piekle.
  • Odpowiedz
@Niski_Manlet:
Generalnie w tej kwestii już są postępy i mit świętego rodzicielstwa upada, coraz więcej pojawia się krytyki dla nieodpowiedzialnej patoli, może jeszcze nie w mainstreamie, ale widać to mocno choćby w necie. Wystarczy spojrzeć na komentarze pod filmikami na YT z tych programów gdzie remontuje się patologii domy, czy "sprawy dla reportera" - jak jeszcze nie dawno dominowały tam ściekowe komentarze chwalące rzekomą miłość takich "rodziców" do dzieci, tak
Zgrywajactwardziela - @NiskiManlet: 
Generalnie w tej kwestii już są postępy i mit ś...

źródło: comment_1633503205QajiNLP3UEyuOjKkmOVh4K.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
@flyingmonsterspaghetti: Oczekiwania można mieć tylko wobec kogoś z kim zawarło się jakaś obustronną umowę, świadomie akceptując jej warunki, wcześniej się z nimi zapoznając. i jakkolwiek w przypadku partnera/partnerki sytuacja taka jest możliwa, tak rodzic nie ma moralnego prawa oczekiwać czegokolwiek od dziecka.
  • Odpowiedz
Tak naprawdę każdy na co dzień żyje zgodnie z #antynatalizm ale chyba nawet nie zdaje sobie z tego do końca sprawy. Przecież każda para mogłaby mieć jedno dziecko więcej niż ma. Ktoś ma dwójkę? Przecież spokojnie mógłby mieć trójkę tak jak niektórzy. Ale nie myśli o tym w ten sposób, że ten ktoś coś traci bo akurat jemu wypadłoby być czyimś trzecim dzieckiem a nie drugim. Ci co mają trójkę
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Mineciarz69: ja myślę, że w tym wszystkim chodzi o świadome zrezygnowanie z prokreacji. Jak już, to większość ludzi prawdopodobnie popiera antynatalizm lokalny - czyli posiadanie dziecka jest ok, ale tylko wtedy kiedy ma się do tego odpowiednie zasoby.
  • Odpowiedz
@Mineciarz69: @UnderThePressure: To wygląda mniej więcej tak:

Nataliści: Chcecie odmawiać komuś daru życia tylko dlatego, że może go kiedyś spotkać jakieś cierpienie??
Też nataliści: Moje trzecie dziecko nie mogłoby nosić markowych ciuchów i chodzić na zajęcia dodatkowe, więc pozostanę przy dwójce.
  • Odpowiedz
@kalamok_blanko:

Czas goi rany i bardzo szybko przyzwyczajamy się do trudności, z którymi się po prostu oswajamy. Cierpienie jest stanem krótkotrwałym, a nie permanentnym (pomijam chorych na depresję, którymi wydają się być właśnie antynataliści).


Przecież przyjemności też są krótkotrwałe i się do nich przyzwyczajamy, jak zjem obiad w restauracji to nie jest tak że nie będę już nigdy chciał pójść xD Drogi autorze ćpaj mniej.
  • Odpowiedz
@kalamok_blanko:

Nie istnieje chroniczna przyjemność, a chroniczny ból - owszem.

Większość ludzi nie doświadcza jednak uczucia chronicznego bólu (...) W tym punkcie antynatalizm opiera więc swój postulat na sytuacjach ekstremalnych. Sytuacje ekstremalne nie są jednak reprezentatywne dla całości więc mamy tu do czynienia z logicznym błędem bezpodstawnego uogólnienia. Zgodnie z zasadami logiki wystarczy jeden kontrprzykład aby zaprzeczyć tezie ogólnej. I tutaj teza ogólna antynatalizmu jest obalona na mocy każdego jednego
  • Odpowiedz
@shadow_of_mouse:
"Nie żałuję… bo Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć. Maciuś swoją cichą obecnością uczył nas, czym jest prawdziwa miłość. Nic w zamian nie dawał, tylko był i uczył. Uczył pokory – codziennie musieliśmy przełamywać zmęczenie i zniechęcenie, żeby się nim zajmować."

"Mam nadzieję, że wyniesie z domu, że tym chorym i bezradnym trzeba się opiekować; że może
  • Odpowiedz
OdległyBrowar: > Meritum tej calej historii? Nie wiazac sie z byle kim. Trzeba dlugo szukac swojej bratniej duszy i ciagle podtrzymywac ten zwiazek. Obie strony musza pracowac i walczyc o zwiazek zeby nie stal sie toksyczny. Jak narzeczona widzi ze potrzebuje pomocy to pomoze, jak ona potrzebuje troche czasu dla siebie to schodze z drogi. Ale jak juz ma sie kredyt, dzieci to juz koniec.

@AnonimoweMirkoWyznania: Meritum jest takie, ze
  • Odpowiedz
Dzis kartkuffka s pszyrki a ja siem nie nauczylem bo gralem w fortnajta do 5 rano i teraz jestem niewyspany, a stara nie kce mi zrobic kanapki z nutelom tylko z pasztetem kturego nielubie. Ehhhh ten stres i zmeczenie mnie wykonczy, dlatego zaoszczendze teho swoim dziecią i dołanczam do #antynatalizm bo nie kce by ini tak cierpieli jak ja.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach