@TheDarkSideOfTheMoon: Standard, zawsze po miesiącu następuje taki jakby dołek, to po prostu chemia w mózgu się normuje, mózg wraca do normalności. Ten miesiąc po rzuceniu nazywają miesiącem miodowym, wtedy jeszcze jest power i entuzjazm.
Teraz trzeba sobie znaleźć zdrową dopaminę, lepiej się odżywiać, lepiej spać, przyjmować suplementy, planować każdy dzień.
Może chlałeś bo miałeś już depresje? Warto to przeanalizować i zrobić jakieś kroki, ale to co wyżej napisałem jest mega
  • Odpowiedz
jestem tak stary, że pamiętam jak miały 36% (albo nawet 38.5? głosy nie dam) i były całkiem smaczne, słodkie ale bez przesady.


@PanKapibara: Jak wchodziły te wszystkie kolorówki to miały 36 voltów i trzeba było popijać. Wcześniej była dostępna tylko ruda, ale nie każdy ją lubił ze względu na zioła.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@thetrumpist-: Dałem na czarną. Niemniej w dalszym ciągu będą miał Cię w pamięci. Niech Ci się szczęści, ale bez tej dziewczyny. Nie można kupować komuś prezentów, mówić że się kogoś kocha, a później pisać, że chcesz ją zabrać na ćpuńskie tango...
  • Odpowiedz
@thetrumpist-: Też kogoś kocham, cudowne uczucie móc kochać i nie móc dotknąć. Cierpienie krystalizuje miłość, czyni ją doskonalszą, pełniejszą i prawdziwszą. Zasypiam z myślą, że jestem w jej oczach człowiekiem niezrównoważonym psychicznie, który tak się pogubił w życiu, że szkoda gadać. A prawda jest taka, że jestem najnormalniejszy w całej swojej życiowej historii. Ona swoimi brązowymi ślepkami patrzy na kogoś innego, kto jest zrównoważony i jest jej odbiciem charakteru.;)) Śmiecie
  • Odpowiedz
  • 1
@Chuopijak: ja im za benzynę nie płacę. jak mi wtargnęli do mieszkania to tylko przewracałem oczami z nudów. w------e - ale fakt r-------i mi cały dzisiejszy dzień i do domu wróciłem dopiero koło 4/5 rano
  • Odpowiedz
  • 2
@Mkwwk29292: praktycznie codziennie, nie jakieś większe dawki jednak codziennie. W weekendy potrafiłem wypić więcej i właśnie wtedy następnego dnia o ile przez kaca samego nie czułem się komfortowo, to stany depresyjne uderzały tak mocno że nie byłem wstanie wstać z łóżka przez cały dzień. No i przez następne dwa dni czułem się mega kiepsko. Dopiero gdzieś po tyg od ostatniego drinka czuje że coś tam w moim umyśle się lekko
  • Odpowiedz