Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: ludzie którzy byli nauczeni zawsze pić na uroczystościach nawet nie rozumieją waszego podejścia, szczerze powiedziawszy to taki człowiek sie będzie tam męczył i miał ochote jak najszybciej wyjść i ani to nie jest dzwne, ani to, że wy nie pijecie, inaczej byliście wychowani i lubicie inne rzeczy xd
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: 3 lata temu byłem jak ten wujek. Impreza bez alko to było zło... ale bez przesady - byłem świadomy, że na uroczystościach "dziecięcych" się nie pije i nie przyszłoby mi do głowy mieć o to jakiekolwiek pretensje czy robić uwagi.
To musi być wybitnie zachlana familia.
  • Odpowiedz
@heniek_8: mhm następnym razem zapraszając jakieś wujostwo na kawę przy okazji wizyty w mieście podkreślę wyraźnie że nie będę podawać wódki, logiczne
  • Odpowiedz
mhm następnym razem zapraszając jakieś wujostwo na kawę przy okazji wizyty w mieście podkreślę wyraźnie że nie będę podawać wódki, logiczne


@ATAT-2: moim zdaniem wystarczyloby gdybyś powiedział że zapraszasz na kawę, ale zrobisz jak tam chcesz
  • Odpowiedz
to dodanie jednego zdania nic mnie nie kosztuje, a jemu rozjaśnia sytuację


@heniek_8: Oczywiście ale jedynie to podkreśla patologię panującą w Polsce. W życiu do głowy mi nie przeszło żeby zapraszając rodzinę na wigilię musieć ogłaszac, że będzie bezalkoholowa.
  • Odpowiedz
W życiu do głowy mi nie przeszło żeby zapraszając rodzinę na wigilię musieć ogłaszac, że będzie bezalkoholowa.


@ATAT-2:
mówię o przykładowym wujku Januszu który lubi pić w święta i nie zamierzam go umoralniać tylko jasno określać sytuację

może on mi odpowiedzieć na takie zaproszenie "a wiesz co, chyba wpadnę do siostry i szwagra, dawno się z nimi nie widziałem, dziękuję za zaproszenie" - i nie przyjdzie do mnie, jest win -
  • Odpowiedz
@ATAT-2: no i mówisz o patologii panującej w Polsce, jakbyś robił coś na wielką skalę :) a tymczasem zapraszasz typa nie wyjaśniając mu że nie może liczyć na swoje "atrakcje" i raz że ty się męczysz z nim a on z tobą, a dwa to jeszcze twoje działania mają zasięg 1-osobowy i nic nie znaczący w skali patologii panującej w Polsce
  • Odpowiedz