Pytanie do ekspertów: gdzie leży różnica między alkoholikiem w fazie ostrzegawczej a osobą, która niekiedy napije się samotnie wieczorem w poszukiwaniu ulgi po stresującym dniu, ale bez przykrych konsekwencji typu ciężki kac, zawalanie roboty etc?

#alkoholizm
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@meltdown: W jednym pytaniu dostrzegam aż 3 lampki kontrolne:

- picie w samotności to prosta droga do uzależnienia. To już nie jest wspólna zabawa i śmiech ze znajomymi tylko polepszanie sobie nastroju, którm z nikim się nie dzielisz. Przechodzisz z picia na wesoło na picie na smutno. Red flag jak c--j
- "poszukiwanie ulgi po stresującym dniu" to klasyczny efekt nagrody. "Mi też coś się od życia należy". I zamiast
  • Odpowiedz
Kiedy można mówić o #alkoholizm ? Jak lubie sobie piwko codziennie wypić wieczorkiem lub drina to już lipa ? Wszyscy tak gadają że jak codziennie to już po człowieku ale przecież coś z tego życia trzeba mieć xD
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pankuronium odstaw na miesiąc i daj znać po miesiącu czy wytrzymałeś, czy bardzo ci tego brakowało, czy byłeś przez to nerwowy że nie możesz się napić i czy wyczekiwałeś z utęsknieniem momentu jak znowu się nachlasz. Jak spełnisz 3 z 4 warunków chociaż to jesteś wysoko funkcjonującym alkoholikiem.
  • Odpowiedz
Siema alkoholowe świry!

Wymęczeni świętami? Ja dzisiaj cały dzień w objazdach i pisząc to właśnie do mnie dotarło, że do tej pory ani razu nie pomyślałem o alko. To zawsze jakiś kolejny krok. No i świetnie było wstawać w święta bez kaca ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pamiętajcie, nie jesteście w tym sami i zawsze znajdzie się ktoś kto wyciągnie do was pomocną rękę, tak jak do mnie za co
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Już było prawie dobrze. Wigilia normalnie. To miały być spokojne święta. Jednak ojciec napił się w nocy i wstał o 14 i zaczyna się awantura. Dla mnie koniec świat.

Życzy wam spokojnych świąt.

#swieta #alkoholizm #rodzina
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kadmos: szczerze? Wylapalby odemnie bażanta na łeb. Mój raz przydymił jakies 20 lat temu po pijaku, powiedziałem że mu w--------e jak się nie uspokoi i od 20 lat spokój jest
  • Odpowiedz
Od nowego roku nie pije. Jutro z sąsiadem się napije bo już się umówiłem, skończę te browary co mam w kotłowni i zobaczymy ile wytrzymam. Nie rzygam nie przewracam się, nie pije dużo ale pije często. To chyba bardziej nawyk niż #alkoholizm ale ostatnio się złapałem na tym że nie mogłem zasnąć jak się nie napiłem. Dzisiaj zamiast się bawić z dzieckiem to leżałem bo mnie łeb i brzuch n---------ł
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gorzki99 Hej, ja jestem gruby przez alko. 9 lat picia niemal codziennie wina wtłoczyły we mnie ogromną ilość kalorii. I ja też nie chodzę do lekarza, no ale pewne narządy nie psują się nagle.

Nie uwziąłem się, ale po coli i chipsach nie miałem łuk w pamięci i nie odjebywalem gówna. xD
  • Odpowiedz
Dla mnie to szok że 8 piw wieczorem nic Ci nie robi.


@GrzegorzPorada: To lap ciekawostke z dzisiaj :)
na 14 poszedlem do siorki na obiad. Po obiedzie kawa i potem piwko. Skonczylo sie na 7 piwach, bajerce (w tle lecial amazing spiderman na jakimstam polsacie) :P

Jako ze w swieta dodzwonic sie na takse to koszmar to se wymyslilem ze pojde pieszo do chaty (daleko
gorzki99 - >Dla mnie to szok że 8 piw wieczorem nic Ci nie robi.

@GrzegorzPorada: To...

źródło: Screenshot_7

Pobierz
  • Odpowiedz
POWIGILIJNY HUOP
Masakra, wczoraj zjadłem więcej niż normalnie jem przez 3 dni. Huop dostał MAŁPIEGO ROZUMU i o--------ł tyle, że nie będę wymieniał bo zajęło by to dwie kartki. Skończę na tym, że od rana coś żarłem, od OKURATNEGO ŚNIADANIA, przez mnóstwo owoców, słodyczy, kończąc na kolacji wigilijnej oraz okresie po niej gdzie w ruch poszły ryby, pierogi, barszcze, no wszystko leciało. Z 10k kcal chyba o------m w ciągu dnia.

PORANEK KOMPROMITACJI WIGILIACELA
Wstałem dzisiaj wyspany, wczorajsza melatonina zadziałała idealnie. Z samego rana poczułem już, że jestem masakrycznie ociężały i mimo wyspania spałbym dalej. Ruszyłem dupę bo kupsko, potężny balas został wypuszczony, ale wiem, że dalej w jelitach czają się takie dwa co najmniej. Umyłem się, zjadłem suplementy, wypiłem swoje elektrolity, no i do stołu. Jak siadałem do grzybowej to miałem dosyć, ale MAŁPI MÓZG kazał zjeść. Potem pieczeń rzymska z ziemniakami i oto jestem. Ociężały, objedzony w cholerę.

Czy
HuopWsiowy - POWIGILIJNY HUOP
Masakra, wczoraj zjadłem więcej niż normalnie jem przez...

źródło: 403629072_353918043920437_2390253051642374778_n

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jakie są wasze najdłuższe maratony picia/palenia?
Ostatnio na Jamajce, trwał mój palący maraton przez 17 dni. Teraz? Przez około dwa tygodnie bez dymu, bo czas na lekkie tymczasowe zmiany, zapalę jeszcze pewnie w sylwestra i od nowego roku robię 45 dni detoxu między innymi bez palenia.

Kiedyś dostałem "grubą" kasę, wziąłem 1.75l w----y, dorzuciłem 1l, do tego trzy worki tytoniu. To było moje prywatne szaleństwo, miesiąc rozprawy z tym, nie upijałem się,
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wielkifanrapu To zależy od intensywności jaką bierzemy pod uwagę. Bo po pare piw dziennie (+ coś mocniejszego przy weekendzie) to pewnie miałem i z rok taki czas. Ale takie ostre chlanie od oderwanego filmu to po 3 dniach daje mi tak mocno w kość, że nie dam rady w siebie nic wlać przez powiedzmy jakiś dzień, a wstręt utrzymuje się jeszcze przez pare dni.
  • Odpowiedz
Dobry wieczór Państwu!

Żeby tradycji stało się zadość to składam wam wszystkim, spokojnych i trzeźwych świąt.

Dzisiaj się nastałem przy garach, ale było warto, paszteciki prima sort.
Miało nie być alko, ale jakaś dalszą rodzina się wprosiła i oczywiście przywieźli. Mam nadzieję, że sie nie skuszę ( ͡° ʖ
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach