@AntyspoIeczny depresja to oddzielna jednostka chorobowa i według mnie oprócz rzucenia picia powinieneś pójść na wizytę do psychiatry. Ja tak zrobiłem i po rzuceniu alko wjechało ssri, które mnie uspokoiły i wyrównały emocjonalnie. Dzisiaj jest git, ponad rok nie piję i jestem szczęśliwy.
  • Odpowiedz
#chwalesie .To już 12 dzień bez alkoholu, po 12, może 13 miesięcznym ciągu, z kilkoma dniami przerwy. Niesamowite jak teraz inaczej wszystko odbieram, "trzeźwy umysł" itd. Żałuję paruset wiadomości i kilku zdjęć. Dalej ciągnie do wina, a nawet gdyby ochota całkowicie przeszła, niekonsekwentnie byłoby pisać że coś co brałem regularnie, intensywnie, z odczuwalną satysfakcją, to teraz fuu, ochyda bo sam już nie pije. Pamiętajcie tylko o umiarze, ja nie pamiętałem,
SaintWykopek - #chwalesie .To już 12 dzień bez alkoholu, po 12, może 13 miesięcznym c...

źródło: temp_file855505206533666848

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@monsunz: też nie kumam tego hehe studenty po roku chlania mają magistra. Nie znam nikogo, kto waliłby a-----l codziennie. Na początku były imprezy co weekend, czasem piatek/sobota, ale to przeszło po jakimś czasie.

Jakbym się dowiedziała, że ktoś pije codziennie po wykładach, to bym miała go za głupka.
  • Odpowiedz
@LeKosmita: ja mam jeszcze 2 piwka ale wyleje je, nie piję więcej, muszę wziąć się w garść, już mało mi życia zostało a prszez alko nie pamietam połowy tego co było ehh. Mam nadzieje że wytrzymam ehh dla mnie to już its over
  • Odpowiedz
Piotr Głuchowski: W ostatnich trzech latach Polki i Polacy wypili najwięcej alkoholu na głowę, od kiedy jest to liczone, czyli od przedwojnia. Sto lat temu był 1 litr, obecnie prawie 10. Co się dzieje?
Krzysztof Brzózka, wieloletni dyrektor PARP: 10, jeżeli liczymy z dziećmi i niemowlętami. Na osoby od lat 15. wzwyż przypada już 12 litrów. A to granica, powyżej której zgodnie z normami WHO populacja zaczyna się degradować. Wedle GUS od dwóch lat spada średnia oczekiwana długość życia w Polsce. Powody: a-----l, tytoń i nadciśnienie – często spowodowane tymi dwoma pierwszymi…
Przez dekady spożycie rosło falami, od pewnego czasu rośnie już nieustająco. W dynamice wzrostu jesteśmy czwarci na świecie – wyprzedzają nas tylko Chiny, Indie i Indonezja. Na wzrost pracuje kilka czynników. Po pierwsze, cena, po drugie, dostępność fizyczna, po trzecie, popularność alkoholu w narodzie.
Zacznijmy jednak od ceny: w---a jest coraz tańsza. P--o też. W porównaniu z inflacją a-----l nam relatywnie tanieje. (...)
Stoisk z alkoholem jest w Polsce ponad 100 tysięcy. Punkt przypada na 300 mieszkańców. Powinien być jeden na 1000. A są kraje, gdzie jedno stoisko obsługuje 50 tysięcy... i mieszkańcy żyją. (...)
Są badania unijne dotyczące wpływu alkoholu na życie społeczne, sprawdzano, w którym z państw jest on traktowany jako „normalna rzecz". Okazało się, że w Polsce nie widzi w nim nic groźnego 63 procent mieszkańców, kiedy unijna średnia wynosi 35 procent. Jesteśmy z alkoholem doskonale zsocjalizowani. To także kwestia reklamy, gdzie pokazuje się picie nie jako rzecz wyjątkową, tylko codzienną czynność związaną z radością, zabawą, dobrym wypoczynkiem.
Castellano - Piotr Głuchowski: W ostatnich trzech latach Polki i Polacy wypili najwię...

źródło: 397581044_860589768793648_8727004269349689578_n

Pobierz
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam subskrypcję KraftBoxa, kupuję krafty w Lidlu i innych marketach, a pijany jestem niesamowicie rzadko, może kilka razy w roku na jakąś okazję, sylwester, urodziny.


@red7000: Niesamowity cope. Zdajesz sobie sprawę, że jesteś alkoholikiem?
  • Odpowiedz
Dziś 7 dzień odkąd nie pije alkoholu i dzis najbardziej mam ochotę się napić browarka, byłem w zabce już chciałem kupić browara ale kupiłem Tymbarka, przetrwać dziś i git będzie, myślę ze chce mi się pić browara bo pojechałem pociągiem na turniej szachowy, zawsze jak pociągiem jeździłem to piłem browary #przegryw #przegrywpo30tce #alkoholizm
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Cześć, moi mili, sprawa rozchodzi się o a-----l i DDA. W Przyszłym tygodniu będę się kontaktować ze swoją psychiatryczką, ale chyba chcę usłyszeć parę słów doświadczonych przez ten szajs.

Jakie jest kryterium bycia DDA? Pamiętam, że gdy byłam w przedszkolu/podbazie, rodzice umawiali się z drugą parą znajomych (mieli syna w moim wieku, więc się razem bawiliśmy, dając im spokój). Ci grali w karty, popijając drinki. Jako dzieciaki szliśmy wcześniej kimać, ale pamiętam jak "wujkowie" wychodzili, to obie nasze mamy obijały się o ściany.

Trochę lat później, bo gdy miałam może z 14, mama zaczęła naciskać ojca na rozwód. Ot nie układało im się, byłam wpadką, a rodzina wmawiała mojej mamie, że "dziecko musi mieć ojca". Przypłaciła to zwykłym alkoholizmem, najpierw dwa piwka w tygodniu, potem po 4, a w piątek koniecznie w---a i płakanie przy komputerze, gdy słuchała hitów swojej młodości.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: możesz być DDA, a dlaczego nie? z tego co piszesz to wygląda że jesteś też silnie współuzależniona od matki.
chociaż wg mnie to DDA jest zbyt ogólne bo pod tym powinny być jakieś szczegółowe problemy i zaburzenia.
Samo DDA to tam z tego co pamiętam w tych quizach jest np.:
- nadmiernie przejmujesz odpowiedzialność za różne rzeczy
- nie masz poczucia i nie bierzesz odpowiedzialności za różne rzeczy
i oba są przejawem DDA - więc moim zdaniem trzeba kopać głębiej - np. stosunek do odpowiedzialności - a nie "zdiagnozować" DDA i pora
  • Odpowiedz
czy mogę być dzieckiem DDA


@mirko_anonim: Oczywiście, że tak, ale co to w ogóle zmienia? Co z tego, że psychiatra ci potwierdzi DDA, to nie jest żadna choroba, nie ma na to tabletki, taka diagnoza nie będzie żadnym przełomem. Miałaś dysfunkcje w domu i to spowodowało różne problemy, wszystko jest i tak do osobnego przekminienia i przepracowania.

Możesz zostać skierowana na terapie grupową na NFZ jeśli masz siły na taką
  • Odpowiedz
Hej
Mam pytanie czy:
Jak to jest,że jak jestem tr\ezwy to jestem taką p---ą trochę.
A jak wypije to potrafię każdy problem rozwiązać.
W myślach.
#pytanie #alkoholizm
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam takie pytanie, może głupie, może mądre, nie wiem.
Czy ktoś w więzieniu umarł z powodu alkoholizmu?
Pytam o przypadek, kiedy skrajny alkoholik dostaje 10 lat, i nie ma absolutnie żadnego dostępu do alkoholu, jedynie do lekarza.
Jeśli przeżywa więzienie na lekach, i nie pije, to znaczy że leki działają.
Jeśli leki działają, to na wolności nie ma żadnego usprawiedliwienia dla notorycznych alkusów, którzy mówią, że choroba nie daje im żyć. Wolna
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach