Coffee ride do Niedzicy w towarzystwie @impa ;)
Na początku nie był to zdecydowanie mój dzień. Ostrą wymęczyłam strasznie, ale później było z górki i szybko/płasko przez 15 km. Chwilę później dogoniłam jakąś dziewczynę na szosie i dojechałyśmy razem aż do Krościenka nad Dunajcem (to był po prostu dzień, w którym przydało się towarzystwo na szosie). Stamtąd niedaleko już było do Czorsztyna, gdzie nie zjechałam jednak do zamku.




















Po ostatnim #200km wydawało mi się, że szybko tego nie powtórzę, bo trochę się poobijałem. No, ale nie było tak źle, jak to wyglądało i dziś znowu zaatakowałem ten dystans. Najpierw na Żelazową Wolę, ale tam u Chopina okazało się, że teraz wszystko jest ogrodzone wielkim murem i jedyne, co widać to stoiska z pamiątkami, więc szybko s--------m na Sochaczew, bo Biedronka na wjeździe, a