ale Newsweek to podobnie propagandowy syf, tylko że wpisuje się w Twoją ideologię.
@budep: przyjrzyj się ile w latach 2007-2015 było "antypeowskich", "antyniemieckich" "antylewackich" okładek w Newsweeku. Znajdź mi teraz taką samą liczbę krytycznych artykułów wobec pisu od stycznia 2016 w TVP, Polskim Radiu czy "(nie)zależnych mediach" PiSu.
No to pobyt w domu przywitany z przytupem. Rano rekord w długości biegu, wieczorem rekord na 1km, 1 milę, w 12 minutowym teście oraz na 3km. Mogę jutro spokojnie odpoczywać.
Dzisiaj luzackie wybieganie na spokojnym tempie - trochę ciążył brzuch i wieczorna rozpusta z pizzą, piwem i cydrem w tle ( ͡º͜ʖ͡º) Runkeeper też się wyluzował i naliczył mi nie wiedzieć skąd jakieś 200m, co mocno zafałszowało tempo więc realnie było bliżej 5:10-5:15 min/km. Niby dzisiaj ma być chłodniej, ale było jakoś dusznawo... Chyba w końcu lunie, choć niby
Dom powitał mnie straszną duchotą, a ja powitałam dom pokonaniem kolejnej bariery. Wstrętna do biegania pogodo - nigdy mnie nie pokonasz! Chociaż taka cisza, jaką mam tutaj, jest warta cierpienia z powodu gorąca już po 5 rano. I naprawdę, jaka ja byłam głupia, że tak się upierałam na bieganie ze słuchawkami. Dobrze, że zmądrzałam.
@Kinja: bieganie bez słuchawek jest super - same dźwięki natury, a w głowie można odsłuchać wszystkie najlepsze piosenki świata. W dodatku automatycznie dostosowują tempo do Twojego biegu! ( ͡°͜ʖ͡°)
16,8km z dzisiaj. 10km z wtorku. Gorąco. Za gorąco. Chyba trzeba będzie wstawać o 4:00 i biegać o wschodzie słońca. Oddawałem w tym tygodniu krew(dokładnie to płytki), więc objętość jak na razie mniejsza( w tym tygodniu lekko ponad 50km, choć jeszcze 2 dni przed nami xD). Nabiegałem łącznie w lipcu 201km, co jest ładną liczbą.
Nadal poszukuję spodenek do biegania, jak ktoś ma doświadczenie z czymś co
@szczypek45: ja osobiście nie mogę biegać z rana (na czczo). Musialbym coś wczesniej zjeść, a później jeszcze minimum tą godzine przeczekać. No i trochę słabo przez to. (╯︵╰,)
@teez: spróbuj raz jakiś dystans :) Ja się na takie bieganie przerzuciłem i teraz nie umiem inaczej ( ͡º͜ʖ͡º)
Po leniwym zeszłym tygodniu, który zakończyłem niecałą dyszką (8,56 km) w niedzielę, w tym postanowiłem trochę się "odmulić" i ruszyć tyłek. We wtorek postanowiłem ruszyć na 3 x 3 km / 500 m, wyszło bez rewelacji. Liczyłem, że poszczególne trójki pokonam w tempie 4:00, 3:55 i 3:50 min/km, skończyło się na 4:06, 3:58 i 3:52. Tragedii oczywiście nie było.
@randall: dzięki, celuję w w wynik poniżej 37 minut na 10 km. Mam nadzieję, że uda mi się na jesień pobiec na jakiejś atestowanej trasie w miarę optymalnych warunkach : )
#sztafeta
Tak trzymać.