Bardzo delikatne, bardzo powolne i bardzo równe rozruszanie po niedzieli na miły początek dnia ʕ•ᴥ•ʔ Miało być po pracy, ale wczoraj wieczorem sobie przypomniałam, że przecież na bieganie to ja umiem wstać wcześnie bez większego problemu (ʘ‿ʘ) Ulice dość puste, pogoda przyjemna. Tylko w nogach jeszcze czuć niedzielne kilometry. Miłego dnia Wam wszystkim! (。◕‿‿◕。)
Witam Mirki! Dzisiaj wybiegłem nieco wcześniej niż zawsze bo gdy opuszczałem mieszkanie było jeszcze przed 4.Temperatura znacznie wyższa niż wczoraj bo około 6 stopni. Biegło się świetnie,praktycznie znikomy ruch - to lubię. Dobrego dnia !
@BenzoesanSodu: ja poszedłem spać o 23 wstałem o 6 a na bieganie ruszyłem o 6:40. Teraz jestem na szkoleniu i usypiam... fakt na sali jest ciemno i to pewnie tez nie pomaga. Często biegasz tak wcześnie i śpisz tak mało a co za tym idzie jesteś przyzwyczajony?
No tak, jak nie wrzucę przed wyjściem do roboty to w cholerę zapomnę... Rano zaspałem, koty darły mordę o żarcie, nie mogłem znaleźć nerki na telefon... wszystko przeciwko człowiekowi. Koniec końców telefon do łapy i poszedłem biegać o 6:30. Nadal było ciemno, ale przynajmniej ciepło - powyżej 10°C. Niby miała być bezdeszczowa noc, ale ulice były mokrusieńkie jakby ledwo co przestało padać. Słaby, ale stały wiatr przewiał smog,
@enron: no właśnie, tylko Pebble zostało uśmiercone i wchłonięte do fitbita z tego co wiem. No skazany moze nie, ale tam mam treningi rozpisane i wykupioną premke i w sumie uzywam go od zawsze więc ciężko się rozstać. jedyna alternatywa którą widzę to garmin 935 i ich appka bo sie synchronizuje z runtastikiem i jest swietny, no ale... ( ͡€ ͜ʖ͡€) nie umiem usprawiedliwic takiego wydatku
@thatguy93: pebble mimo uśmiercenia ma się świetnie :) Do tego nieźle się sprawuje jako dyskretny budzik, a dzięki powiadomieniom od ponad roku mam stale wyciszony telefon. A ja osobiście nie widzę sensu wydawania sporej kasy na zegarek biegowy - taki ajfon ma jednak mocniejszą baterię i większą antenę GPS, a wolę 150g na pasku niż 110g na nadgarstku ( ͡°͜ʖ͡°)
Długa przerwa od biegania :/, sam nie wiem dlaczego. Chciałbym chociaż po części przywrócić formę do półmaratonu mikołajkowego. Zobaczymy co z tego wyjdzie, ale na razie wróciła ochota na bieganie więc jestem dobrej myśli :).
Powiem krótko - nie ma o----------a się! Wczoraj wykańczające interwały, dzisiaj godzinna sesja w pełnym deszczu, temperatura rano około 3 stopnie. Nie dać się i robić swoje!
źródło: comment_NRToKXEIjisiRIh6smuxCi5wSDBkXFHZ.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez autora