430825 - 20 - 37 - 36 - 74 - 57 = 430601
Z minionego tygodnia.
A dziś się nauczyłam, że jak jest się w słabym nastroju to lepiej pojeździć samemu, bo głupia gleba (nie z własnej winy i po której w innym dniu bym się otrzepała i pojechała dalej) sprawiła, że wróciłam do domu w zupełnie podłym humorze i chęcią pieprznięcia roweru w krzaki...
W tym tygodniu to już 224km!
Z minionego tygodnia.
A dziś się nauczyłam, że jak jest się w słabym nastroju to lepiej pojeździć samemu, bo głupia gleba (nie z własnej winy i po której w innym dniu bym się otrzepała i pojechała dalej) sprawiła, że wróciłam do domu w zupełnie podłym humorze i chęcią pieprznięcia roweru w krzaki...
W tym tygodniu to już 224km!






















Ruszyłam zad, bo 11.11 miejski Bieg Niepodległości.
Statystyki:
Dystans: